 |
|
Zdejmij koszulkę. Pocałuję Cię w serce.
|
|
 |
|
stwierdzam szczęście, bo Twój uśmiech.
|
|
 |
|
trzymam cię w ramionach ale na koniec wypuszczam. muzyka przestaje grać, gasną światła, milkną usta. sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam twoją dłoń i nie złapię nigdy więcej. mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania, więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania. / B.R.O
|
|
 |
|
to je matematyka, tego nie ogarniesz!
|
|
 |
|
nie interesuje mnie to, jak jest. interesuje mnie to, jak będzie.
|
|
 |
|
życie to nie jest pudełko czekoladek, tylko beczka gówna.
|
|
 |
|
miłości nie utopisz w wódce.
|
|
 |
|
czasami potrzebujemy po prostu, żeby ktoś był obok.
|
|
 |
|
nie wiesz, że rany po szczęściu a nie te po smutku goją się dłużej, intensywniej i o wiele boleśniej. nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko oddycha się z połówką serca. nie patrzysz na każdą z otaczających Cię twarzy, wyszukując prymitywnie tylko jednej. każde przytulenie, starasz się porównać do tego jednego, ale nawet to najbardziej przesączone sympatią nie jest w stanie mu dorównać. powtarzasz jak mantrę jedno imię z nadzieją, że w końcu ktoś na nie zareaguje. nie łudzisz się przesiąknięta naiwnością, że twój ktoś pojawi się obok, kiedy w nocy krzyczysz że boisz się spać sama, a pluszak nie jest wystarczającym towarzyszem. więc proszę, nie mów mi że wiesz jak się czuję.
|
|
 |
|
nadchodzi zło, mrok i matematyka.
|
|
|
|