 |
chce choć na chwilę pozbyć się tego wielkiego niepokoju, który jest gorszy niż choroba, który jest chorobą. nic nie wiem - nawet, czemu mi źle. nawet czy będzie lepiej.
|
|
 |
czym mam ją kochać, jeśli sam sobie przestałem wierzyć i sam sobą pogardzam?
|
|
 |
nie chce cię stracić - mówię przez sen, jakbym miał jakąkolwiek władze nad tą gilotyną.
|
|
 |
chwilami zazdroszczę im takiego codziennego, nudnego szczęścia, tylko z tego powodu, że są razem i patrzą na rośliny. ja nigdy nikomu nie umiałem dać spokoju. sobie też.
|
|
 |
byłeś moim szczęściem i największym pechem
|
|
 |
to śmieszne, że brałem na siebie całe zło świata.
|
|
 |
pewne rzeczy nie zostaną zrozumiane mają zjebany łeb, to Ty im wybacz Panie
|
|
 |
oni nie lubią mnie, ale mnie tym nie martwią. za dużo o nich wiem, nie darzę ich sympatią
|
|
 |
kiedyś dla siebie nawzajem jak chleb powszedni, dziś dla siebie nawzajem już niepotrzebni :)
|
|
 |
nie wiem czemu nie chcesz przestać mi się śnić skoro dziś nie znaczymy dla siebie nic?
|
|
|
|