 |
|
dziś chcę Cię czuć jak żadną inną, ja dla Ciebie, a Ty tylko dla mnie, w żyłach płynie czerwone wino, co się wzniosło dziś nie spadnie
|
|
 |
|
głaszczę Cię po szyi i uwielbiam jak pachniesz, zamknij oczy, w mych ramionach dziś bezpiecznie zaśniesz
|
|
 |
|
ranią mnie, ranią Cię, nie chcę słyszeć. dwa oddechy, które zabijają ciszę
|
|
 |
|
zostań przy mnie, choć niepewne drogi kręte, nie mogę dać Ci więcej to poza mym zasięgiem
|
|
 |
|
dziś zabiorę Cię tam gdzie nigdy nie znajdą nas, wyssij truciznę z moich ran
|
|
 |
|
wiem o Tobie dużo więcej, niż mówią Twoje usta
|
|
 |
|
widzę Cię, chodź dziś nie jesteś tego warta, gdy potrzebowałem Cię, nie miałem w Tobie oparcia
|
|
 |
|
I co Ci mam powiedzieć? Prawda jest taka, że tym razem jest inaczej. Nie płacze, nie krzyczę w poduszkę, nawet nie jest mi przykro. Przecież to ja chciała wiedzieć na czym stoję.Nie żałuję, Bo niby czego? Kolejnej kłótni, morza łez czy może przytłaczającej tęsknoty? Tym razem jest inaczej, ja jestem inna, a raczej moje nastawienie jest inne. Ktoś, całkiem przypadkiem, uświadomił mi, że nie można sprzedać własnej duszy, przyszłości czy nawet teraźniejszości by ratować kogoś innego. Ja chciałam uratować Ciebie, ale teraz wiem że tylko ty sam możesz sobie pomóc. Musisz tylko się obudzić i zrozumieć że popełniasz błąd, Nie ten dotyczący rozstania, bo to nie jest zła decyzja. Chodzi mi bardziej o całe Twoje życie, bo widzisz ja wiem, że stać Cie na wiele więcej, stać Cie na stanie na szczycie, musisz po prostu zapomnieć. Nie o mnie ale o bólu i chodź to nie jest proste wierze, że dasz sobie rade, bo jak nie ty to kto./ dalide
|
|
 |
|
Nie jestem zły, że mnie okłamałeś. Jestem smutny, bo od teraz już nie mogę ci wierzyć.
|
|
 |
|
To takie straszne, ile tak naprawdę można na kogoś czekać.
|
|
 |
|
Powinieneś, kurwa, klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypywać ją wszystkim, co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko, żeby poczuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem, kiedyona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś skurwysynem, to ona nadal patrzy na Ciebie z tą samą miłością w oczach i nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy inni zwątpili. Nosi tyle ran przez Twoją głupotę, a nadal ma i będzie miała wyciągnięte ręce, gdybyś potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła,ani nie odwróci.Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona.../ onna
|
|
 |
|
Powinieneś, kurwa, klęczeć przed nią jak ostatni żebrak. Obsypywać ją
wszystkim, co najlepsze i gdyby chciała to zapierdalać po tą gwiazdkę z
nieba, zabrać ją na wycieczkę do Eldorado i zrobić wszystko, żeby
poczuła się jak księżniczka. Powinieneś płakać za każdym razem, kiedyona jest nieszczęśliwa, wyć powinieneś. Masz być dla niej ideałem, rozumiesz? Masz być tym jebanym księciem na białym koniu, bo choć byłeś
skurwysynem, to ona nadal patrzy na Ciebie z tą samą miłością w oczach i
nadal w Ciebie wierzy, nawet jeśli wszyscy inni zwątpili. Nosi tyle ran
przez Twoją głupotę, a nadal ma i będzie miała wyciągnięte ręce, gdybyś
potrzebował pomocy, zawsze jest dla Ciebie i nigdy się nie odwróciła,ani nie odwróci.Ta dziewczyna jest Twoim cudem i choć tak kurewsko ją
zniszczyłeś, to nikt nie kocha Cię tak perfekcyjnie jak ona...
|
|
|
|