 |
|
zapomniałam co znaczy słowo normalnie żyć, nie umiem, nie wiem jakie to uczucie być szczęśliwym, radosnym, cieszącym się z każdej chwili człowiekiem. tak naprawdę, nie wiecie co u mnie, nikt nie wiem, nie wiecie co kryję w swojej duszy, co przeżywam i co czuję. nie wiecie tego, to istny dramat.
|
|
 |
|
'Kocham Cię i nigdy nie zostawię. Nie waż się o tym zapomnieć.' Rok później siedziała na plaży czując, jak wiatr obija się o jej ciało. Przesypywała piasek przez dłonie. 'Kłamałeś.' /just_love.
|
|
 |
|
Leżąc na podłodze zastanawiała się kim dla niego jest. Nagle poderwała się, chwyciła kluczyki od samochodu i wyszła z domu. Wiatr otulił jej ramiona. Po kilkunastominutowej drodze była u niego pod blokiem, wyciągnęła telefon i wykręciła jego numer. Usłyszała zaspane 'No?'. Patrzyła tępo w jego okna i wydukała 'Wyjdziesz przed blok?'. I ten przejmujący sygnał w słuchawce. Zaczęła wracać w stronę małego hyundai'a. 'No i gdzie leziesz?' Usłyszała za plecami wesoły ton jego głosu. 'Wiesz...' Zaczęła cicho. 'Chciałam tylko, żebyś wiedział, że mi na Tobie zależy.' Dokończyła i skierowała się w stronę auta. 'Ty nie...Jestem skurwysynem.' Powiedział i przetarł oczy. 'No i właśnie tego nie łapiesz! Jestem tu, bo chcę Cię z każdą wadą, chcę Ciebie całego!' Starła łzę i wsiadła do auta, ale zdążył złapać za drzwiczki. 'Wysiadaj.' Szepnął ostro. Posłuchała. Nim zdążyła zareagować, on już całował jej chłodne usta. 'Idziemy na górę.' Mruknął. Tak bardzo mocno ściskał jej dłoń. /just_love.
|
|
 |
|
Nie zauważył, że go kochała.. [popierdolonadama]
|
|
 |
|
. Pierwsze odwzajemnione uśmiechy , nieśmiałe esemes'y , potajemne spotkania , pierwsze drgnięcie serca ku sobie . Wracając do tamtych chwil , mimowolnie na mojej twarzy rodzi sie uśmiech . | dzyndzel . ♥
|
|
 |
|
. Zapalić papierosa z zawartością radości zamiast nikotyny . | dzyndzel ♥
|
|
 |
|
to trwało chwilę . jednak ta chwila zmieniła wszystko . | choohe .
|
|
 |
|
Czekała na niego na murku . Spóźniał się. Okryła szyję szalikiem , wiatr bawił się jej długimi włosami . Martwiła się , chciał się z nią spotkać . Najgorsze myśli docierały do jej głowy . Po chwili usiadł obok niej . bez słowa zaczął szukać czegoś w kieszeni . Śmiała się z jego spanikowanej miny . Po chwili wyją z kieszeni małe srebrne pudełeczko z kokardką . Położył je na jej kolanach . Dziewczyna wpatrywała się w nie przez chwilę . W końcu wzięła je w ręce . Otworzyła powoli małe wieczko i wzięła głęboki wdech . na białej poduszeczce leżał naszyjnik czerwone serduszko . - pozwolisz mi być twoim Mikołajem ? - zapytał całując ją w czubek głowy . ♥ | choohe .
|
|
 |
|
Pamiętasz, gdy siedzieliśmy tam nad wodą? Otoczyłeś mnie ramieniem po raz pierwszy. Sprawiłeś, że rozsądna córka beztroskiego mężczyzny zbuntowała się . Jesteś najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek była moja ♥ | Taylor ♥
|
|
|
|