 |
|
zupełna pustka, tylko ten wiatr me skronie muska nagle ustał, wieczna cisza, ani słowa w ustach
|
|
 |
|
wszystko wydziera się ze mnie, gdy tylko Cię widzę, widzę wiadomość od Ciebie lub widzę, jak 'przyjaźnisz' się z kolejną dziewczyną, która automatycznie staje się moim wrogiem. Powiedz mi proszę, po co było to wszystko? Brakuje mi słów aby wyrazić to co czuję. Może przez większość czasu unikasz mnie dla mojego dobra? Głupota, prawda? Heh, też zaczęłam się śmiać, bo przecież możesz myśleć, że cierpię gdy jesteś? Ale nie, ja cierpię jak widzę, że to Ona a nie ja. Przecież ze mną wtedy byłeś, mnie dotykałeś i w moje oczy patrzyłeś. Może nie byłam jedyną? Zgupiałam. Pomieszało mi się Kocham Cię z tym popularnym NIENAWIDZĘ. Ale wiesz co kochanie? Bądź, pragnę tego, moja naiwność jest tak wielka, ale bądź. ~`pf
|
|
 |
|
Dziś mija rok. Rok odkąd się rozstaliśmy. I to dopiero teraz wyzbywam się złudzeń, nadzieji, przestaje wierzyć w okrutne kłamstwa. Ale dziękuję. Dziękuję za każdą wspólną chwile, za te rozstania i powroty, których już nie będzie. Chyba dorosłam. Dziś już jestem gotowa, całą swą niedoskonałością Cię pożegnać. / owa .
|
|
 |
|
nie mogę żyć w świecie gdzie miłość to jest wada, gdzie człowieka traktujesz jak zwierze, a nie brata
|
|
 |
|
Szczęście ? Ulotna chwila, która trwa właśnie teraz. / owa.
|
|
 |
|
Oddaje Ci siebie, zimną, bez serca, jesteś pewien, że tego właśnie chcesz ? / owa .
|
|
 |
|
pytam "dlaczego?" lecz znów odpowiedzi nie ma żadnej. wiem tylko jedno, że ZAWSZE wstanę, gdy upadnę
|
|
 |
|
płacę za błędy i powiedz co z tego? kim bym była dziś nie popełniając ani jednego HE
|
|
 |
|
wiele się zmieniło, gdy tak w przeszłość patrzę
|
|
 |
|
nigdy już nie będziesz inny, się nie zarzekaj, przed samym sobą się nie ucieka
|
|
 |
|
faktycznie, wszystko mija, tak samo jak Wy wszyscy mięliście racje, tak samo jak dym papierosowy wylatujący z moich ust rozmywa się w powietrzu tak szybko jak minęło Twoje uczucie i troska. to co jest we mnie, ciągnie się jak kac po piątkowym melanżu, boli jak pierwsze pobranie krwi u małego dziecka, w zasadzie to mogę też to porównać to niesmaku jaki czujesz, gdy ktoś jeździ kredą po tablicy bądź łamie styropian. jesteśmy jak rozkrojone połówki jabłka, w jednej pestki się trzymają a z drugiej są słabsze i wylatują, tak samo jak Nasze uczucie. nikt nie wie jak się Tobie oddałam, przecież nikt mnie nie rozumie. ~`pf
|
|
|
|