 |
|
tylko pomyśl ile dałbyś jej szczęścia, pisząc do niej w noc sylwestrową o północy, że kochasz. /jachcemambexd
|
|
 |
|
jak focha to kocha. ♥ /jachcemambexd
|
|
 |
|
Napisz do niej na święta. Nie ważne czy Cię wcześniej olała, czy to Ty ją, zrób to. Nie dla niej, tylko dla siebie. Spróbuj, jeśli Wam się uda to może to być najlepszy, nowy rok w Waszym życiu. A jeśli nie, to powiesz trudno i będziesz pewny, że Ona nie jest warta twojego zachodu. Ale chociaż SPRÓBUJ! ♥
|
|
 |
|
pomyśl sobie ile ja dla Ciebie zrobiłam. a teraz zastanów się co miałam w zamian. /jachcemambexd
|
|
 |
|
kochaj mnie nieprzytomnie jak zapalniczka ogień, jak sucha studnia wodę.
|
|
 |
|
jestem zdezorientowana. gubię się wszędzie w swoich myślach, emocjach, uczuciach. /jachcemambexd
|
|
 |
|
Kiedy zakładał pętlę, jakaś cząstka jego duszy krzyczała. To było jak sen. Miał być katem i ofiarą w jednej osobie. Przesunął się na stołku. I…. stchórzył. Już wiedział, że tego nie uczyni, że nie wystarczy mu sił. Ale stołek pod nim zatrzeszczał. Mężczyzna stracił równowagę, zamachał desperacko rękoma, ale było już za późno. Nogi stołka rozjechały się na boki, a z trzaskiem pękającego drewna zlał się głuchy łoskot opadającego ciała.
|
|
 |
|
możesz na mnie liczyć jak na nikogo innego i chodź by nie wiem co się stało, nigdy, prze nigdy nie zapomnę o Tobie. chodź bym miała przejechać pół Polski, to przyjadę do Ciebie siostro. ♥ /jachcemambexd
|
|
 |
|
siedziała na ławce z słuchawkami na uszach. leciał jej ulubiony bit, była kompletnie odcięta od świata. nie obchodziło ją, co dzieje się w okół niej. myślała tylko o Nim i o Tym, czy to już koniec a w oczach miała łzy. Jeszcze kilka chwil temu myślała, że może na niego liczyć, że On nigdy jej nie zostawi, przecież tak mówił. Jego nigdy trwało miesiąc a wszystkie obietnice chuj trafił. Została sama. /jachcemambexd
|
|
 |
|
Nie ma na ziemi takiego leku, który nadałby sens życiu.
|
|
 |
|
Depresja to gniew. To to, co się zrobiło, kto przy tym był i kogo za to winisz.
|
|
 |
|
Nie chcę, by potraktowano mnie jak wielkie ciasto z bitą śmietaną i wisienką na wierzchu ; nie lubisz wiśni – nara, już na wstępie. I nigdy nie dowiadujesz się, że pod warstwą wierzchnią kryła się czekolada, którą przecież uwielbiasz. Chcę być raczej jak mały biszkopcik z nadzieniem czekoladowym, o którym nic nie wiesz, dopóki go nie ugryziesz ; biszkopt to biszkopt, nic specjalnego. No, jednak nie. Szokuje, zachwyca, poprawia lub psuje humor, ale nie podaje wszystkiego na tacy.
|
|
|
|