 |
|
'wiem, że ciągle kojarzę Ci się z kłopotami, jestem jaki jestem, miłość czasem rani'
|
|
 |
|
'dużo w życiu się zdarzyło, wiele było moją winą, staram się naprawić powoli to wszystko'
|
|
 |
|
'to nie jest tak jak myślisz, żałuje wielu rzeczy, staram się to zmienić, ale gdzieś to we mnie siedzi'
|
|
 |
|
Serdecznie dziękuję ci za twoją uwagę
Najmocniej przepraszam, że świetnie sobie radzę
Uprzejmie cię proszę dalej pal Jana
Bo nie możesz nic więcej zrobić dla nas
|
|
 |
|
Z dnia na dzień czujemy mniej, niby ja i Ty, a nie czuć nic.
|
|
 |
|
nienawidzę Cię, za wszystko, najbardziej za pozostawienie mnie z tą złudną nadzieją, że jeszcze coś z tego będzie, aż do dnia dzisiejszego.
|
|
 |
|
Wiesz, jestem w takim momencie, że nie żałuję. Gdybym nie spróbowała z Tobą, nadal myślałabym, że czekałaby na nas cudowna, wspólna przyszłość. Patrzyłabym na Ciebie sercem, a nie rozumem, czyli właściwie byłbyś bez wad. Nie sparzyłabym się na Tobie tak mocno, więc nadal nie umiałabym trzymać tego zdrowego dystansu. Nie mogę żałować tego co było, bo choć gorzka, to nadal lekcja, prawda? Sam pokazałeś mi, że nie mamy żadnej wspólnej przyszłości, dzięki czemu mogę iść do przodu bez uczucia, że mogłam coś zrobić, ale machnęłam na to ręką. Miałam, straciłam, zdarza się. Właściwie otworzyłeś mi drzwi do tego szczęścia, którego Ty nie mogłeś dać./esperer
|
|
 |
|
jesteś tym, do którego mimo wszystko, sentyment pozostanie na zawsze.
|
|
 |
|
świat nie jest okropny, ale jest pełen okropnych ludzi.
|
|
 |
|
to nie miłość jest chora i bolesna tylko osoba, która zmusiła Cię, żebyś tak myślała.
|
|
 |
|
Co dostałam na święta? Spokój. Spokojne noce, wolne od łez policzki, poranne wyspanie, a moja głowa pozbyła się tych natarczywych wspomnień. Pod choinkę dostałam więcej niż mogłam sobie wymarzyć, bo oto los wreszcie pozwolił mi uwolnić serce od tego co było. Dziękuję./esperer
|
|
 |
|
to nie miłość jest chora i bolesna tylko osoba, która zmusiła Cię, żebyś tak myślała.
|
|
|
|