 |
|
Myślisz że masz gorzej ?
To nie ty nie śpisz po nocach.
To nie ty wypłakujesz się w poduszkę.
To nie ty patrzysz w gwiazdy myślisz życzenie a i tak wiesz że się nie spełni.
To nie ty jesteś nieszczęśliwy
|
|
 |
|
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
|
|
 |
|
Myślisz, że wiesz co czuję?
Nic nie wiesz.
Nie wiesz, że po nocach płaczę jak głupia i nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Nie wiesz, że mam wszystkiego dość.
Przez to palę, kalecze się i jestem wredną szmatą,
Choć dobrze wiem, że nie powinnam tego robić.
Krzyczę, płacze, jastem na wszystkich zła,
Nie zależnie od tego co zrobili.
Czy są mili, czy nie.
Mam ich po prostu gdzieś...
|
|
 |
|
"Kiedy ogarnia mnie rozpacz, mam ochotę rzucić to wszystko, wyjść, pobiec przed siebie, donikąd."- Pamiętnik narkomanki
|
|
 |
|
Płaczę codziennie w nocy i modlę się by było lepiej,wierzę że będzie ,wierzę . Jeszcze nigdy tak bardzo w nic nie wierzyłam i wiem ,jestem pewna że ta wiara nie pójdzie w chuj z dymem z papierosa ,który jedynie mnie uspokaja.
|
|
 |
|
Zrobiła to pod wpływem chwili. Wsiadła do autobusu i pojechała do niego. Po drodze płakała. Ostatnio bardzo często jej się to zdarzało.... Znała jego adres na pamięć choć nigdy tam nie była. Trochę błądziła zanim znalazła jego dom, ale gdy w końcu dotarła, stanęła przed drzwiami i zapukała. On otworzył. Facet, którego widziała po raz pierwszy w życiu, a jednak tak dobrze go znała... Zobaczyła w jego oczach zrozumienie i zaskoczenie, ale wtedy była już pewna,że to co pisał i mówił przez telefon było prawdą. Wiedziała,że to jest właśnie jej książę z bajki...Powiedziała tylko: Mówiłam ci,że kiedyś zobaczysz mnie w progu swoich drzwi. Potem podeszła do niego i wtuliła się w jego ramiona. Czuła,że on objął ją mocno i stali tak długo zamknięci w swoich objęciach i płakali. Ona wiedziała,że on ją rozumie i ufała mu bezgranicznie. Czuła się tak bezpiecznie w jego ramionach... Wtedy nie myślała o tym,że przytula go pierwszy i ostatni raz, choć wiedziała, że nigdy nie będą razem.
|
|
 |
|
Też kiedyś Ci spierdole sens życia , Skarbie .
|
|
 |
|
Nie mam ochoty się śmiać, a przecież tak bardzo lubię. Nie mam ochoty rozmawiać i z nikim się widzieć. Nie chcę czytać, oglądać i być. Chcę uciec. Ale to też nie jest proste. Bo jak uciec przed myślami? Idę spać. To pomaga. Ale nie zawsze, i tylko na chwilę. Przykładam głowę do poduszki, zamykam oczy i czekam, aż odlecę. Czekam. Czekam i nic. -,-
|
|
 |
|
Czuję się, jakby to wszystko przydarzało się komuś tuż obok mnie. Jestem w pobliżu, czuję, słyszę, ale tak naprawdę to nie jestem ja
|
|
 |
|
Czuję się, jakby to wszystko przydarzało się komuś tuż obok mnie. Jestem w pobliżu, czuję, słyszę, ale tak naprawdę to nie jestem ja
|
|
 |
|
Ktoś powiedział, że mój cel życia jest próżny. Żyję dla sukienek Gucciego. Żyję dla Cosmopolitanów. Żyję dla tych kilku zer na koncie. Żyję dla przystojnych chłopców i ich Lexusów. Żyję dla nocy, których nie pamiętam, z ludźmi, których nigdy nie zapomnę. I jeżeli to czyni moje życie próżnym... To chcę aby właśnie takim było.
|
|
 |
|
Będę brała śluby i rozwodziła się. Będę rozpętywała skandale, piła Martini i rzygała wystawiając głowę z taksówki. Najlepsze gazety będą biły się o wywiady ze mną. Milionerzy będą się ślinić na mój widok, a ja będę ich mamiła i trwoniła ich pieniądze. bo będę Play Mate z Oscarem. A wy? A wam gówno do tego.
|
|
|
|