 |
|
to nie była miłość. szybko się skończyło. to, to, co nas łączyło: nara, było miło.
|
|
 |
|
nawet nie chce mi się im pluć w oczy, bo szkoda mi śliny.
|
|
 |
|
Ty mówisz: Życie to wredna dziwka. Ja na to: Płacisz, więc wymagaj.
|
|
 |
|
Rodzice pewnie chcieli Ci dać na imię "Skurwiel" .. Tylko ksiądz nie pozwolił. Prawda?
|
|
 |
|
od dziś będę się zabawiać każdym napotkanym na mojej drodze mężczyzną. zero sentymentów, ckliwych wspomnień, zaangażowania czy uczuć. papieros w moje dłoni będzie stałym gościem, a kakao zamienię na czerwone wino. będę żyła chwilą bez myślenia o konsekwencjach. chcę żyć życiem, nie kimś.
|
|
 |
|
jestem teraz na etapie „wykastrujmy wszystkich facetów, a będzie lepiej".
|
|
 |
|
miłość do życia często ratuje nas,dodaje skrzydeł, kiedy lecisz na kark, kolejny raz wyciąga z psychicznego dna, pamiętaj ziom, nie znasz godziny, ani dnia ...
|
|
 |
|
spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać, bo zagojone rany można łatwo rozdrapać życie w cierpieniu, jak niechciana eutanazja, słyszysz i myślisz, ale nie masz siły działć.
|
|
|
|