 |
"To jest możliwie najgorszy miesiąc dla tych, którzy kładą się spać w pustych łóżkach, tuląc się do zimnych ścian. Na nic koce, swetry, hektolitry wrzątku i nadrabianie miną. Akceptowanie braku, oswajanie straty, negowanie niedoboru."
|
|
 |
Wy też się tak boicie? Potrzebujecie uczucia więc lokujecie je w kimkolwiek, słuchacie komplementów i zostajecie same o poranku. Chcecie czegoś tylko nie potraficie zostać, nie umiecie otworzyć swojego serca. Szybko uciekacie gdy zaczyna być miło. Umieracie ze strachu przed wielkimi słowami. Patrzycie w czyjeś piękne oczy, czujecie szczęście a rozsądek zmusza do ucieczki. Odrzucenie ma wielką moc. Potem życie nigdy nie jest takie samo. Człowiek najzwyczajniej boi się oparzyć po raz kolejny. Woli uciec niż ryzykować. Ucieczka jest łatwiejsza dlatego biegniecie. Zakrywacie serce jak głowę kołdrą o poranku./bekla
|
|
 |
"Nie chciałabym za ileś tam lat ocknąć się jako stara, zgorzkniała kobieta i żałować, że w swoim czasie zabrakło mi odwagi."
~ Charles Frazier
|
|
 |
dobrze się zastanów...chciałabyś to wszystko z powrotem? te wszystkie kłótnie, które wszczynał po pijaku. te wszystkie nagrania na pocztę głosową, gdy znowu karmił Cię swoim marnym "przepraszam"? tą każdą godzinę spędzoną na czekaniu na Niego, bo znowu za późno wyszedł od kumpli? tą codzienną niewiadomą, gdy budziłaś się rano, i nie miałaś pojęcia co będzie dalej? te setki ton cynizmu i zbyt dużego ego? tą wiecznie niezadowoloną minę? to skurwysyństwo w oczach? chciałabyś? tak, chciałabyś. bo mimo tego, że to wszystko udowadnia Ci jaka cholernie naiwna jesteś, to potrzebujesz tego - tego całego zamieszania, jakie wprowadzał w Twoje życie, tych emocji, i bycia zauważalną i komuś potrzebną... tak, po prostu potrzebujesz tego głupiego "słodkich snów" na dobranoc, pisanego po pijaku, bo boisz się być sama, bo chcesz by ktoś Cię doceniał - byle jak, ale jednak. by ktoś o Tobie pamiętał - rano i wieczorem, i od czasu do czasu w środku dnia, między wykonywaniem codziennych, rutynowych zadań./
|
|
 |
Pytasz co u mnie? Trochę się pozmieniało, swoje rozjebane życie powoli układam w całość.
|
|
 |
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co? Zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
 |
Najwyższy czas już chyba się pożegnać i zostawić to wszystko za sobą, lecz pamiętaj jednak, że ja pamiętam, że to przeze mnie nie ma Cię obok mnie.
|
|
 |
Co jest? Ejjj prosze nie płacz, uśmiechnij się zanim powiemy sobie 'żegnaj'
|
|
 |
Życie to pare chwil, jesteś w nim jak manekin.
|
|
 |
W Twoim niebyciu najgorsze nie jest to, że Ciebie nie ma. Najtrudniejsza jest niewiedza, że nie wiem na co masz ochotę i co słychać w domu, co Ci się śniło i jak pachnie Ci dzisiaj powietrze, a przede wszystkim - niewiedza czy jesteś w tym wszystkim szczęśliwy.
|
|
 |
- Jaka jest twoja główna wada?
- Bycie skurwysynem w połowie. Nie masz pojęcia, jakie to upokarzające być podłym z dobrym sercem. Strasznie rozpierdala i zabiera energię.
|
|
 |
Tylko ty nie widzisz teraz smutku w moich oczach, lecz tylko ty dziś wiesz jak potrafie kogoś kochać
|
|
|
|