 |
mówisz mi jak mam stać, lepiej powiedz jak iść
|
|
 |
Bo mówię Ci prawdę zawsze, choć nie zawsze wypada.
|
|
 |
Tu nadzieja umiera ostatnia, zabiera marzenia,
zaciera spojrzenia, zwierciadła zamienia w wspomnienia.
|
|
 |
nie zabijaj energii, bo wraca
podaj dalej, daj jej nowe życie
przestań przepraszać
|
|
 |
Może umiem tylko ranić, dławić w sobie smutek,
nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec?
|
|
 |
'Nie pierwszy raz zamykam się w sobie jak krwioobieg, podczas gdy okoliczności nie są zbyt dogodne. Czasem nie mam porozmawiać z kim dosłownie. Od za wielu ludzi się odwróciłem, ktokolwiek mnie znał to z czasem opuścił. Często wraca do mnie przeszłość w przebłyskach.. bo kiedy nie znam jutra to chcę ją odzyskać.'
|
|
 |
I czuję na karku oddech tych, którzy dopiero upadną
Chciałabym dać Ci choćby jedną radę co do drogi
Ale sama latam po omacku jak niewidoma
Ślepy na otoczenie, ale widzę mnie i Ciebie na szczycie
I wiesz co? Czeka nas dobre życie
|
|
 |
Przepraszam, że nie było mnie,
wiesz, bo to życie mnie rzuciło gdzieś,
między sukcesem, a klęską.
|
|
 |
posłuchaj o czym szepczą do nas emocje
posłuchaj muzyki która zatrzyma czas
posłuchaj i gdy serce zabije mocniej
nie pozwól by nadziei promyk w Tobie zgasł
|
|
 |
wiem, że nie chcę już niczego szukać,
że nie chcę nigdzie iść,
chcę mieć Cię tutaj, dziś
|
|
 |
Nie poddawaj się, choć nie wierzy w Ciebie nikt,
oprócz Ciebie, nawet gdy nie masz nic oprócz siebie, jedziesz.
Nie zrobi tego lepiej nikt oprócz Ciebie,
czym jest twoja walka, oprócz Ciebie nikt tego nie wie.
|
|
 |
Usiadłam i zaczęłam się zastanawiać co tak na prawdę przyniosło mi szczęście w życiu. Jedną myślą jaka przyszła mi do głowy byłeś TY. Twoja osoba, która sprawiała, że jednym uśmiechem, słowem, tonem głosu sprawiałeś, że moje serce biło jak szalone. Że oczy przepełniały się łzami szczęścia. / J.
|
|
|
|