 |
|
Chyba Ci już nie wybaczę i chyba Cię to już nie obchodzi.
|
|
 |
|
Stałeś się takim typem kolesi, których nienawidzę.
|
|
 |
|
Żałuję każdej decyzji, w której wybrałam Ciebie.
|
|
 |
|
Popatrz jak zamykam za Tobą drzwi, już nie masz wstępu do mojego życia.
|
|
 |
|
Skoro zdecydowałeś się kolejny raz odejść - proszę, nie wracaj już.
|
|
 |
|
Jestem odporna na Twoje słowa.
|
|
 |
|
To już nawet nie boli. Chyba przyzwyczaiłeś mnie do tego.
|
|
 |
|
to nie miłość jest chora i bolesna tylko osoba, która zmusiła Cię, żebyś tak myślała.
|
|
 |
|
ciekawe co byś zrobił, gdybyś wiedział, że kocham się z Tobą tyko po to, żeby się przekonać.
|
|
 |
|
chodzę ze spinaczem na nosie i wyglądając jak idiotka tłumaczę, że tęsknota pachnie tobą.
|
|
 |
|
kiedyś umierałam, gdy nasze usta się spotykały i nieodzownie rozumiały się, scalając się w jedność, tak jakby bóg robił je na wzór siebie, jakby jego perfekcyjna dłoń za jednym zamachem stworzyła je obie. ta kilkusekundowa śmierć była niesamowita. teraz mam przy Tobie śmierć całodobową, bez całowania.
|
|
 |
|
będę siedzieć bezczynnie czekając aż podejmiesz decyzje. albo pozwolisz mi oddychać, albo założysz na głowę foliową torbę.
|
|
|
|