 |
|
najpierw napawasz sobą każdą komórkę mojego działa, nakręcając jak karuzele na placu zabaw, a potem każesz mi zwolnić. a jak można zwolnić rozpędzone stado koni, który biegną jak oszalałe za każdym razem kiedy jesteś obok, pokonując trasę po całym moim ciele? kiedy zrozumiesz, że to nie jest jebany kucyk tylko setki mustangów?
|
|
 |
|
"Zawsze musiałam mieć, nawet to czego nigdy nie powinnam chcieć."
|
|
 |
|
"I gdy spotkacie się przypadkiem gdzieś na mieście, jest jakoś dziwnie, cholernie śmiesznie.. Rzucone cześć ot tak, po dłuższej chwili, pustka pomiędzy ludźmi, którzy przecież razem żyli."
|
|
 |
|
"Jeśli zamarzłby ocean musisz wiedzieć, byłbym pierwszą osobą, która przez niego pobiegnie do Ciebie."
|
|
 |
|
I już podjęłam tą decyzję: nie wracam. Wiem, że to egoistyczne, przepraszam.
|
|
 |
|
Czasami tak tęsknię, że nie wiem co zrobić z rękoma, z całym ciałem. Najlepiej wtuliłabym twarz w Twoją szyję, cały czas wąchała Twoją koszulkę pachnącą proszkiem do prania i delikatnymi perfumami, dłoń wplotłabym w Twoje włosy i zacisnęła na Tobie z całej siły ramiona. Nie dałabym Ci najchętniej oddychać. Musiałbyś mnie przytulić tak mocno żebym poczuła ból w plecach i ciepło okalające serce. Teraz tak tęsknię. Przecież Kocham, Ubóstwiam, Uwielbiam. Nagle pojawiłeś się Ty, najwspanialszy człowiek, a zarazem od początku przyjaciel pod słońcem, wszystko nagle zaczęło się układać, wiedziałam, że kiedy coś się stanie będziesz, otrzesz łzy, przytulisz, nie pozwolisz odejść.
|
|
 |
|
Ostatni raz powiem to Tobie, ostatni raz. Potem nigdy nie rzucę Ci prawdą w twarz.
|
|
 |
|
Potraktowałeś mnie jak stratę zabawki. Niby szkoda, ale co z tego.
|
|
 |
|
Nie tęsknię za teraźniejszym Tobą. Tęsknię za kimś, kim kiedyś byłeś.
|
|
|
|