Wszystko było takie piękne, wydawało się, że lepiej już być nie może. A któregoś dnia przyszedł i powiedział, że to koniec. Koniec, bo nie kocha i nigdy nie kochał.
Ciekawe czemu tak cholernie mnie interesuję co on teraz robi, z kim jest, o czym myśli, co czuje.. Chociaż mam go gdzieś, cholernie mi go brakuję. Po tych wszystkich świństwach które mi wyrządził nadal mam do niego słabość, czemu? [Jachcenajamaice]