 |
|
nie warto oddawać jej serce
bo wciąga kochanków w bagno, na dno i puścić nie chce
Dzisiaj jest wspomnieniem ex Jurka
mam blizny na całym ciele po jej pocałunkach
|
|
 |
|
mam szacunek do przyjazni mam szacunek do milosci ,cenie w czlowieku uczucia a nie jego posiadlosci.
|
|
 |
|
Drogi Mikołaju, w tym roku nie chce pieniędzy, nowych ubrań,mikrofonu, ipoda, lalek czy jakichś innych prezentów, w tym roku chcę aby wszystko się już ułożyło, jedyne o co proszę to o siłę, abym mogła przetrwać w tym syfie
|
|
 |
|
Idę przez życie z uniesionym palcem wysoko w górę. !
|
|
 |
|
Jebać bzdury, tłumaczyć się przed nikim nie muszę!
|
|
 |
|
Zawsze jest sposób aby zycie było bardziej kolorowe..
|
|
 |
|
Fuck you ... you, you, you . Ohh and you. !
|
|
 |
|
TY. kilka tańców, tw dłonie na moi tyłku, tw usta na moich. Bezcenne. /koochanaa
|
|
 |
|
Imprezka udana;p /koochanaa
|
|
 |
|
nawet w chuj mocna muzyka wydobywająca się z głośników nie jest w stanie zagłuszyć tego, co mówi mi serce. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Choroba ujawniła się dość późno. Była zakaźna i śmiertelna. Bliscy byli w szoku, nie mogli jej nawet przytulać. Przez szybę w nowoczesnym szpitalu mogli ją tylko obserwować. Wiedząc, że wkrótce umrze poprosiła rodziców, żeby wezwali jej byłego chłopaka. W szpitalu założyli mu specialny kombinezon i wpuścili go do sali. Był zdezorientowany i przerażony, ale zachowywał spokój. Usiadł obok niej na krześle. ' Przepraszam Cię za wszystko... Musiałam Cię tu wezwać, żeby to wyjaśnić. Za dużo zawaliłam.. Wiem, że mnie nienawidzisz i masz mnie za idiotkę, ale ja Cię nadal kocham... Wybacz mi, proszę... ' - wyszeptała. On nie powiedział nic, tylko zaczął rozpinać kombinezon. ' Co ty robisz?! PRZESTAŃ ! Zarazisz się! Umrzesz, rozumiesz?! ' - krzyknęła. " Razem do końca życia kochanie, tak jak Ci obiecywałem " - powiedział i pocałował ją. / [ ? ]
|
|
|
|