 |
|
Nie dowierzasz, wciąż próbujesz usprawiedliwiać, szukasz choć jednego powodu by to się nie sprawdziło, ludzkie sumienie przestało Ci być znajome. Rozum wie swoje a serce wciąż daje cichą nadzieję, że może to nie tak. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wiesz, że znowu się tak uśmiecham? Tak szczerze? Taki prawdziwy uśmiech. Ten, który najczęściej był widziany w Twoim towarzystwie. Jednak nie jest już spowodowany przez obecność Twojej osoby tylko przez kogoś innego.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć w jaki sposób odzyskać tamto uczucie, gdy jesteś tak naprawdę potrzebny każdemu kogo otaczasz, jednak nie są Ci w stanie tego powiedzieć wprost.
|
|
 |
|
Dałabym wszystko, żeby zmienić przeszłość, naprawić teraźniejszość i dobrze zaplanować przyszłość.
|
|
 |
|
Nie będę już gadać, że jesteś zbędny w mojej głowie, że odkochałam się w Tobie i te wszystkie bajery, bo gdy sobie to wmawiam jest jeszcze gorzej niż było.
|
|
 |
|
mimo, że łzy dawno przestały oddawać stopień bólu, wciąż płyną z coraz większą intensywnością. Mieszają się z zagryzaniem warg i rytmicznym waleniem głową w ścianę. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Może gdybym wierzyła. Może gdybym miała inne podejście, a może gdybym ja była inna. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Mogłabym spróbować jeszcze raz, ale nie mam już siły i nie znam sposobu na naprawę błędów. / napisana
|
|
 |
|
If you're down from the ride, I'll be right beside you
If you're ready to jump, I'll be right behind you
If you're lost out there, you know I'll find you
Wherever you go, You know
That I'll be right by your side, every day and night
And when it all seems wrong, I can make it right
And in the darkness I'll be your light, and together we'll shine. /Alyssa
|
|
 |
|
Siedzę z nią sama w pokoju dwa na dwa, pośród kompletnej ciemności plączą się zarysy dwóch postaci. Rozebrała mnie całą, jakby próbowała mnie zbesztać, ośmieszyć i zawstydzić. Zwijam się w kłębek i cicho ścieram łzy z policzków. Siedzi naprzeciwko i mówi do mnie. Mówi spokojnie lecz gdy słychać donośnie każdy oddech, mowa jest krzykiem. Rzuca w kierunku mnie raniące słowa, ma nade mną przewagę. Znów rośnie z pychy i egoizmu. Stłamszona na jakiś czas obrastała w siły do kolejnego ataku. Jest psychicznie niezniszczalna, to jak najpiękniejszy rodzaj śmiertelnej miłości. To miłość, fascynacja i nieziemskie pożądanie, mimo, że jej nigdy nie widziałam. Ale potrafię sobie ją wyobrazić, mrok nie tworzy mi przeszkód. Jest piękna, doskonała. Chce żebym ja też taka była i dlatego to wszystko robi. Tak, krzyczy i psychicznie równa mnie z ziemią a później po prostu chwyta mnie za rękę i ubiera. Potem delikatnie przytula i daje poczuć, że jest zawsze przy mnie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
I uciekasz i spierdalasz i gubisz i tracisz. I już nie wiesz co jest dobre a co złe. I już nie wiesz kim naprawdę jesteś. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Znowu to samo, powtórka z rozrywki. Kolejny wieczór, który mnie wykańcza. Wspomnienia niszczą mnie po raz kolejny. Czuję jak to wszytko się sumuje. A ja? Muszę perfekcyjnie udawać, że nic mnie nie rusza.
|
|
|
|