 |
|
dziękuję, że mogłam choć przez chwilę poczuć, że Twoje spojrzenie należy tylko do mnie.
|
|
 |
|
jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile, nawet te nieistotne, błahe. dobrze wiem, w jaki sposób trzyma długopis, jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy, kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne, że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu, widziałam jego twarz, która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam, że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem, jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno. już rozumiesz, dlaczego nie mogę zapomnieć?
|
|
 |
|
pytasz za co kocham rap ? za jedność. za to , że mimo wszystko łączy. za to , że nigdy nie umrze - bo zawsze będzie żył w Naszych sercach. za fokusa , który poraża mnie swoim bezdechem. za piha, który miażdzy mnie tekstami. za gurala, którego flow ubóstwiam. za pezeta i jego 'muzykę emocjonalną' , która pomogła mi wiele razy. za małolata, i jego niesamowity luz na bitach i na scenie. mogłabym wymieniać tak bez końca, bo to jedyna miłość we mnie, która nigdy nie wygaśnie - nigdy. / veriolla
|
|
 |
|
twierdzisz, że zły z Niego człowiek - bo wiecznie siedzi pod blokiem , nosi kaptur na głowie i mało komu ufa. jak Ty byś się zachowywał, gdybyś od małolata przeżywał codzienny koszmar w domu ? więc nie pierdol. / veriolla
|
|
 |
|
nie ma już pożegnań,
powrotów,
bezsensownych separacji;
nie ma śniadań, kolacji,
niepotrzebnych kombinacji.
|
|
 |
|
"Raz na max w ipodzie nastaw rap, przypomnij sobie jak usłyszaleś go pierwszy raz, każda z was popowo - rapowych szmat - Słodkich snów skurwysynu to jest rap, rap, rap!"
|
|
 |
|
Ludzie gubią się, gubią sens, biegną za czymś co marnością jest, chcą mieć, zamiast być, gdzie jest sens? Szybki seks, sztuczni ludzie, wargi, cycki, botoks - kult ciała, zaniedbanie duszy, tylko po co
|
|
 |
|
Znów pada deszcz, wiem, że znowu płaczesz.
Otwarta rana, ja znów sypię sól.
Niebo ma kolor sińców pod oczami. - pih
|
|
 |
|
Słucham od kilkunastu dni, że mi
nie zależało, że miałam to w dupie.
Nie wiem może nie znam się na
anatomii, ale moje serce raczej w
dupie się nie znajduje! - wizaż
|
|
 |
|
' Siedzę przed telewizorem w spranej koszulce i majtkach, potargana, z rozmazanym tuszem, mimo nadwagi jem lody z bitą śmietaną, zastanawiając się głośno "co takiego ma ona, czego nie mam ja?", wybucham naraz histerycznym płaczem:
jego, ona ma jego! '
|
|
 |
|
Swelling of the eye was almost, come down.
Ink nearly dry, and the tears flow almost stopped on the cheek.
But you had to appear again.
Together with you back swollen eyes, smeared ink, and these fucking tears,
over which I can not control.
|
|
 |
|
pocałuj, powiedz, że kochasz. wtedy ja cię zostawię, zatęsknisz, powiesz, że co noc szlochasz. i wtedy ja ci oddam serce, ty tak samo zrobisz ze mną, zostawisz, zranisz i powiesz, że już nic się nie poprawisz. kolegom powiesz: to tylko kolejna zabawa. a dla mnie to serca zawał, wiesz? kochałam.. / natczu
|
|
|
|