 |
|
By niejadek zjadł obiadek, trzeba zabrać kilka sztabek.
By zawinąć duże buszki, byś banana miał malutki.
Potem czeka Cię obiadek, Kumpel kroi już na lagę
Mając wszystkie te cudeńka, można turlać na holendra
Upss ktoś tu się szwęda, to tylko psiarnia próbując wsadzić Cię do pierdla
Mówiłem nie wymiękaj, to tylko spore topy
Wciągając je do płuc, wszystkim miękną już stopy
Więc tylko dla ochoty podpalam dzisiaj blanta
Kotku nie bądź uparta, Duda wjeżdza dziś na majka ! / pooojebany .
|
|
 |
|
diss na dziwki, na te wszystkie tępe suki. Co sprzedają się za garnek jakiejś pierdolonej zupy !! Myślisz że jestem głupi ? Ja Ci tego nie mówię, choć sprzedajesz się za hajs grzebiąc wszystkim w dupie!! / pooojebany .
|
|
 |
|
Myślisz, że było warto ? Ja znów wygrywam jedną kartą. Kotku. Jutro rano jestem dostępny, jednak zanim to zrobisz lepiej kurwa umyj zęby. Przepraszam to jednak nie tędy. Miałem wyjść drzwiami póki byłem uśmiechnięty. Myślałaś, że jestem pajac? że to są jakieś jaja? Nie mam ochoty z tobą gadać , więc zabieraj swoje graty i spierdalaj nara !! / pooojebany .
|
|
 |
|
Szukasz miłości ? tutaj jej nie ma. Moje serce już od dawna spierdoliło na melanż.
Wracam do domu, znowu drzesz tą mordę, jak mogłem to zrobić, dziś śpię pod mostem.
Głowa o beton już leży oparta, myślę, że zadzwonisz lecz to jakiś skandal.
Pierdole twe uczucia, znowu wracam na melanż, Wyjebałaś mnie z domu ja poniżam Cię do zera.
Miałaś mnie za frajera, który kochał Cię bardzo, dzisiaj jesteś zwykłą szmatą sprzedającą się za alko./ pooojebany .
|
|
 |
|
Siedzę u ciebie, mówię zapnij bluzkę, popraw włosy
Twój stary wcześniej wrócił z pracy
Ej dobra dosyć, rzygasz po jednym piwie
Łatwo cię upić, nie należysz do dziwek
|
|
 |
|
Kiedy mówię "innym razem" oznacza to kiedyś w ciągu 365 dni a nie jutro.
|
|
 |
|
Poniżające jest kochać kogoś, kto tak rzadko o tobie myśli.
|
|
 |
|
wybacz, że nie mam z solaryzowanego ciała, wybacz, że nie mam kilo pudru na ryju, zajebistego dekoltu i szerokiej dupy jak ONA. [mogeebyctwojax3]
|
|
 |
|
Dziś już nie jestem tą samą dziewczyną, którą poznałeś trzy lata temu. Nie jestem tak naiwna, jak wtedy, kiedy wierzyłam w każde słowa, które do mnie wypowiadałeś. Dziś jestem inna, zupełnie inna. Przeszłam przy Tobie naprawdę wiele. Więcej było pomiędzy nami upadków niż wzlotów, ale to miało ukryty sens w życiu, bo to uczyło mnie czegoś nowego. Zyskiwałam dzięki temu nowe doświadczenia, które powolnym krokiem budowały moją obojętność do ludzi. Mimo, że wiele wylałam łez przy każdej rozmowie z Tobą, przy bólu, który mi sprawiałeś, to nie mogę powiedzieć, że czegoś żałuję. Nie, bo nie żałuję tego, że nauczyłam się przy Tobie życia. Jedynie jest mi przykro, że przez tyle lat pozwalałam Ci na to, abyś się mną bawił, abyś mógł mnie wykorzystywać do swojej gry. Żałuję, że stałam się Twoją zabawką, ale niestety tak już musiało być.
|
|
 |
|
- kochasz Go? - nie. spierdoliłam sobie psychikę dla zabawy.
|
|
 |
|
Mówiłeś, że będziemy razem aż do śmierci. Widocznie dla Ciebie jestem już martwa
|
|
 |
|
udajecie przyjaciół dopiero wtedy, gdy macie jakiś problem, wiecie gdzie mieszkam, znacie mój numer telefonu, wiecie, że zawsze wam pomogę, a gdy ja mam problem , was nigdy nie ma, nigdy nie macie czasu, zawsze powtarzacie, że ja dam sobie radę , a tak naprawdę, brakuje mi osób do których bym mogła przyjść i się wyżalić, powiedzieć co czuję, wypłakać się , ale jednak to prawda, że przyjaciele to zwykli skurwiele. [mogeebyctwojax3]
|
|
|
|