 |
|
kupiłam bilety na koniec tęczy, idziesz ?
|
|
 |
|
mamo, przepraszam - to nie moja wina, że zamiast spódniczek wolę baggy. że zamiast różowego auta i wożenia się nim po mieście, wolę crossa i błotne 'przygody'. że zamiast medycyny wolę prawo. że zamiast wypicia melisy, wolę rozwalić rękę o mur by wyładować emocje. że gdy ktoś mnie uderzy zamiast siedzieć cicho i się schować od razu kontatakuję. mamo, przepraszam - nigdy nie obiecałam, że będę idealna
|
|
 |
|
Kocham Cię tak mocno jak Kiepski swoje piwko, jak Paździoch swój beret, a nawet jak Boczek kilogram kiełbasy. daj wiarę stary że to kolosalne uczucie
|
|
 |
|
- Pamiętasz kiedy byłaś tak naprawdę szczęśliwa ?
- Tak, to było wtedy, gdy tańczyłam z nim..
- Ale mówię o czasach, gdy go nie było.
- A, to nie pamiętam
|
|
 |
|
Gdzieś między piciem a paleniem zabrakło Ci czasu na miłość..
|
|
 |
|
a spokój ma kształt Twoich ramion.
|
|
 |
|
Gdy idę, cały czas potykam się o nasze wspomnienia.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć co mówi gdy ziomki pytają Go o mnie, Chciałabym poznać Jego myśli. zagłębić się w najgłębszych i najskrytszych Jego przemyśleniach. Chciałabym wiedzieć o czym myśli gdy tak perfidnie mnie rani i co siedzi w Jego głowie gdy patrzy mi głęboko w oczy a potem po prostu przytula.
|
|
 |
|
-Znasz nikiego ?
-Nie.
-A z kim się wczoraj całowałaś ?
- z nikim
.
|
|
 |
|
wstała zrobiła sobie gorące kakao po czym chciała wyjść na balkon lecz po tchnęła się o jakiś przedmiot leżący na podłodze połowa gorącego napoju spłynęła jej po skórze pod jej nogami leżał miś którego kiedyś dostała od 'niego' na walentynki...'już drugi ras się na tobie sparzyłam' -pomyślała po czym poszła do łazienki polać oparzenie zimną wodą
|
|
 |
|
Każde lato ma swoją historie
|
|
 |
|
Miłość od pierwszego wejrzenia to najbardziej rozpowszechniona choroba oczu
|
|
|
|