 |
Trwa życiowy sprawdzian, w którym nie pomogą ściągi.
Jednym ruchem zbijam z planszy wszystkie twoje pionki. / Słoń
|
|
 |
Trzeszczy stary winyl, lecą z kalendarza kartki.
A te skurwysyny nadal chcą, żebyśmy byli martwi. / Słoń
|
|
 |
Kto ma gorzej? Czasem ci co nie powinni,
czasem bezsilni muszą się pogodzić z losem.
Skazani niewinni pomyśl sobie i sam ocen. / Dobo ZDR
|
|
 |
Kto ma gorzej ? Pomyśl dzieciak sam.
Ten co nie ma matki ? Czy ma ją, ale chla ?
W tym nałogu trwa i przepiła jego młodość,
czy ten co był sam i miał tego świadomość ? / Damian WSM
|
|
 |
To Polska, spójrz na te dzieci, spójrz na te oczy.
Tu nie jednego życie zdołało zaskoczyć. / DDK RPK
|
|
 |
Dzieci wolą rap, niż siedzieć przy książkach.
Przekażmy im dobro, nauczmy jak kochać. / PRG
|
|
 |
Będzie dobrze bracie tylko uwierz mocno w siebie.
Pamiętaj zawsze, Ty za mnie, Ja za Ciebie. / PRG
|
|
 |
robiliśmy w czwórkę ciasto. kumpel poszedł do sklepu, a my jak zwykle się kłóciliśmy. nagle siostra, po tym jak stwierdziłam, że źle robi mase, wyskoczyła do mnie tekstem:"jakbym mogła, to bym Ci zajebała w ten głupio szczerzący się pysk". "spróbuj"-odpowiedziałam, po chwili czując na swojej twarzy nie do końca rozrobione ciasto. "ty pusta ździro" - wydarłam się, waląc Jej w głowę jajkiem. "pojeba.." - nie zdążył dokończyć kumpel, bo po chwili miał na głowie masę. zaczęliśmy dziwną mąkowo-jajkową wojnę. po kilku minutach do mieszkania wszedł Sebastian z wiórkami kokosowymi i zastał Nas obrazonych - każdego w osobnym kącie kuchni, z ciastem na środku podłogi. popatrzył na Nas jak na debili, po czym usiadł na krześle dodając:" a każdego dnia proszę Boga o normalnych przyjaciół..i co dostaję? psychopatów..", i rzucając na blat opakowanie wiórek, z mina typu:" ciasta to ja już nie zjem". || kissmyshoes
|
|
 |
leżałam jeszcze w łóżku, gdy wszedł do pokoju. "co chcesz na dzień kobiet?"- zapytał prosto z mostu. "torebke mi kup" - zasmiałam się, i nakryłam głowę kołdrą. po jakiś dwóch godzinach wrócił, z wielkim kartonem zapakowanym jak prezent. "wszystkiego najlepszego moja najgłupsza na świecie kobieto" - powiedział, całując mnie w policzek, i głupio się śmiejąc. patrzyłam na Niego podejrzliwie, bo widziałam, że jest za dobry. po chwili otworzyłam opakowanie, by na dnie kartonu zobaczyć reklamówkę z biedronki. wybauszyłam oczy, dodając: "jesteś idiotą. najprawdziwszym idiotą". "no co, chciałaś torbe, to masz" - zaśmiał się, po czym dostał kartkonem w głowę. "ojjj, no dzidzia bez prezentu. chodź, zabiorę Cię na kolację" - powiedział, biorąc mnie pod rękę, zakładając mi kurtkę, i kieruąc w stronę drzwi, nadal z tą samą głupią miną, i z tymi samymi próbami powstrzymania śmiechu, które mu nie wychodziły, przez co miałam ochotę Go zabić - raz, na zawsze. || kissmyshoes
|
|
 |
CO CZUJĘ? PRZECIEŻ NIE WIEM CO CZUJĘ, GDYBYM WIEDZIAŁA, TO NIE WRZUCIŁABYM W WÓDĘ TYCH OSTATNICH PARU DWÓJEK, A TAK SIEDZĘ I SIĘ TRUJĘ
|
|
 |
nie pamiętać o Tobie i serio... robię co mogę,
ale wszystko, dosłownie wszystko przypomina mi jak planowaliśmy wspólną przyszłość,
nie wyszło
|
|
 |
pod kołdrą chowam się od świata, samotność i ciemność jest dla mnie teraz idealna, chciałabym wstrzymać dopływ powietrza, aalbo od razu dopływ krwi do serca
|
|
|
|