 |
|
Żałobny marsz grany, za karawanem idzie, długi kondukt, ludzi w czerni, zapłakanych.
Nawet niebo płacze, krople pukają o trumnę,
czy tak to będzie wyglądało, kiedy ja umrę? / Rafi
|
|
 |
|
Od setek tysięcy lat, odkąd powstał świat,
to na każdego żywego z ostrą kosą czeka Kat.
Przeróżnie go zwą, czasem wylew, rak,
pożar, postrzał, wypadek czasem rozumu brak. / Rafi
|
|
 |
|
Od tak możesz zniknąć w mig. Gdy ktoś z długą brodą u góry zrobi palcami pstryk. / Rafi
|
|
 |
|
daj mi dłoń, pierwszy wyciągnij rękę, dotknij skroń, zobacz jak pulsuje serce,
PIERDOL WSZYSTKO, BO CO MA BYĆ TO BĘDZIE I DAJ MI NADZIEJĘ, ZANIM KURWA ODEJDZIESZ,
chce Ci dać trochę więcej od reszty,
ale muszę grać i gnać, to są efekty
|
|
 |
|
i nie odpuszczam czuje, że jestem inny, uczucia biorą górę, a człowiek jest bezsilny, taką mam naturę, chyba czuje się winny, to mnie irytuje, spadam jak krople do rynny
|
|
 |
|
nie wiem jak Ci to powiedzieć, mam zawiązane usta, nienastrojone serce, dlatego weź je ustaw, dusza jest pusta, bez ciebie trudno ustać, wina leży na mnie tak samo jak moja bluzka
|
|
 |
|
nie wiem jak Ci to powiedzieć i szukam słów,
stoję przed Tobą i głupio coś dukam znów,
mówili 'uwierz w siebie, posłuchaj snów', ja zamiast tego wylewam znów tutaj tusz
|
|
 |
|
kradnę życia najlepsze chwile, zanim utonę na dnie, a czas mnie zabije
|
|
true dodał komentarz: do wpisu |
10 grudnia 2012 |
 |
|
mam dla Ciebie mały prezent i... znów mam Cie w sercu (?)
|
|
 |
|
Raz dostaniesz w łeb, to brachu nie pękaj.
Walka dalej trwa, na bank zdążysz się odegrać. / Bezimienni
|
|
 |
|
Tu walka bez fikcji, bez udawanych ciosów.
W sercu krzyk wojownika, wśród dopingujących głosów / Bezimienni
|
|
|
|