 |
|
Co mi się z nim kojarzy? Papierosy, wódka, wagary, kłamstwa, ucieczki, kłótnie, bójki, miłość i inne złe rzeczy.
|
|
 |
|
Przepraszam, że pytam, ale co rozumiesz przez słowa 'Kocham Cię', które padają z Twoich ust?
|
|
 |
|
Nie ma to jak nauka geografii podczas pisania na gg, na telefonie i na moblo, słuchaniu muzyki, jedzeniu, rozmawianiu i oglądaniu telewizji, witaj jutrzejszy sprawdzianie!
|
|
 |
|
Ale ja wiem wiem jaka jestem. Rozumiem jak czasem ciężko ze mną dogadać. Znam moje wady, choć zapewne nie wszystkie. To, że jestem egoistką, często nie liczę się z innymi i ranię obojętnością wszyscy wiedzą. Szkoda, że nikomu nie przyszło do głowy, że ja też mogę mieć uczucia i potrafię kochać. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Wiem, że nieraz jestem nieznośna, bezczelna i ciężko ze mną wytrzymać. Ale pokochano mnie taką. Boję się zmienić, by nie stracić tego uczucia, którym na tym świecie, jeszcze mnie ktoś darzy. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Usiadłam na łóżku okrywając swoje kruche ciało kocem.Wolnym ruchem sięgnęłam po kubek z herbata leżący na nocnej szafce i objęłam go rękoma.Czułam przyjemną woń malin,więc zamoczyłam usta w gorącym napoju.Zamknęłam oczy i znalazłam sie w zupełnie innym miejscu.Szłam parkiem kopiąc jesienne liście.Prawą dłoń ogrzewało mi ciepło Jego dłoni,a moje usta ciepło Jego warg.Otworzyłam oczy wydobywajac z nich łzy.Pamietam ten brązowy wzrok wpatrzony we mnie.Po 2 latach znów go doswiadczyłam..Upiłam kolejny łyk herbaty tracąc kolejne łzy.Ale są jeszcze Niebieskie oczy,o których zapomnieć nie mogę..Tęsknie i kocham ich obu,ale z żadnym nie mogę być..Za późno na ratowanie czegoś,co sama spieprzyłam,co sama odtrąciłam..Dopiero zrozumiałam,że od zawsze zależalo mi na Nich obu...Odłozyłam szybko kubek na szafce i skuliłam się na łóżku.Nie czułam bólu,nie czułam żalu.Czułam ogromną pustkę i strach,że już nigdy nic nie będzie jak dawniej,że ta jesień będzie kompletnie bez barw..Bez Nich..||pozorna
|
|
 |
|
Telefon milczy, w rogu ekranu nie miga okienko z Twoim imieniem i symbolem nadsyłania wiadomości, zupełnie jakby Cię nie było, a przecież jesteś, szkoda tylko, że nie dla mnie..
|
|
 |
|
Z premedytacją zadajesz mi kolejne ciosy - uciekasz, milczysz, spuszczasz wzrok, mijasz obojętnie, by za chwilę próbować uświadomić mi jak bardzo to JA jestem zła, okropna i nielicząca się z uczuciami. Doszukując się wad u mnie, czemu nie potrafisz dostrzec ich u siebie?
|
|
 |
|
Był. Nieważne czy sto czy tysiąc kilometrów ode mnie. Liczyło się tylko to, że po prostu był, zawsze gdy go potrzebowałam, czyli nadzwyczaj często. / xfucktycznie .
|
|
 |
|
Był idealny. A to pewnie dlatego, że nic o nim nie wiedziałam. Mógł być dokładnie taki, jakiego go sobie wymarzyłam i właśnie to było najlepsze. / xfucktycznie .
|
|
|
|