głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika czas_leczy_rany

Siedziała na boisku. Ubrana w dresy i bluzę brata piła kolejne piwo. Z słuchawek dobiegał głos Ostrowskiego  a z jej ust ciche szepty. 'Gadasz do siebie?' Usłyszała nagle i jej ciało przeszył dreszcz. Ten głos rozpoznałaby wszędzie  nawet w najgorszym hałasie. Nie podniosła głowy. 'Nic Ci do tego.' Warknęła  wciąż patrząc w ziemię. Przykucnął i wtedy jego zapach oplótł się wokół jej ciała. Wstała  upuszczając butelkę. 'Po co przyszedłeś?!' Ryknęła na całe gardło. 'Uspokój się. Chciałem pogadać.' Szepnął  wyciągając rękę w jej stronę. 'Nie. Nie będziemy rozmawiać. A wiesz dlaczego? Bo kiedy Ty odwrócisz się i pójdziesz w swoją stronę  ja zostanę z dźwiękiem Twojego głosu w uszach i to ja będę wyć przez kolejne miesiące. A teraz spuść wzrok i wynoś się w końcu z mojego życia!' Brakowało jej powietrza. Chłopak zaczął iść w przeciwną stronę. 'Zostań.' Szepnęła z nadzieją  że nie usłyszy. Wrócił się. Zamknął jej ciało w żelaznym uścisku. Doskonale znała smak pożegnań

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Siedziała na boisku. Ubrana w dresy i bluzę brata piła kolejne piwo. Z słuchawek dobiegał głos Ostrowskiego, a z jej ust ciche szepty. 'Gadasz do siebie?' Usłyszała nagle i jej ciało przeszył dreszcz. Ten głos rozpoznałaby wszędzie, nawet w najgorszym hałasie. Nie podniosła głowy. 'Nic Ci do tego.' Warknęła, wciąż patrząc w ziemię. Przykucnął i wtedy jego zapach oplótł się wokół jej ciała. Wstała, upuszczając butelkę. 'Po co przyszedłeś?!' Ryknęła na całe gardło. 'Uspokój się. Chciałem pogadać.' Szepnął, wyciągając rękę w jej stronę. 'Nie. Nie będziemy rozmawiać. A wiesz dlaczego? Bo kiedy Ty odwrócisz się i pójdziesz w swoją stronę, ja zostanę z dźwiękiem Twojego głosu w uszach i to ja będę wyć przez kolejne miesiące. A teraz spuść wzrok i wynoś się w końcu z mojego życia!' Brakowało jej powietrza. Chłopak zaczął iść w przeciwną stronę. 'Zostań.' Szepnęła z nadzieją, że nie usłyszy. Wrócił się. Zamknął jej ciało w żelaznym uścisku. Doskonale znała smak pożegnań

Będę jak koszulka odwrócona na lewą stronę. Będę przeciw  na opak i dwa kroki od piekła. Bo mogę. Bo taki jest urok wolności .

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Będę jak koszulka odwrócona na lewą stronę. Będę przeciw, na opak i dwa kroki od piekła. Bo mogę. Bo taki jest urok wolności .

Hip hop jest tym dla mnie czym dla ślepego poręcz To nie świat kolęd  choć morały te same To różny testament  co jest grane.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Hip hop jest tym dla mnie czym dla ślepego poręcz To nie świat kolęd, choć morały te same To różny testament, co jest grane.

KomedioDramat . Wyobraź Sobie tą scenkę : jakiś pojebaniec właśnie poprosił trupa o rękę .

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

KomedioDramat . Wyobraź Sobie tą scenkę : jakiś pojebaniec właśnie poprosił trupa o rękę .

Mieszanka piwa i wódki  najnowsze lmy z kulką  impreza   scenariusz wymarzony. Jedna myśl  przylizać kolejnego chłopaka  a rano olać sprawę. Takich akcji w naszym wykonaniu było miliony

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Mieszanka piwa i wódki, najnowsze lmy z kulką, impreza - scenariusz wymarzony. Jedna myśl -przylizać kolejnego chłopaka, a rano olać sprawę. Takich akcji w naszym wykonaniu było miliony

zaproponowała spacer znajomemu. Poszli. Pocałunki przyszły same. Zdecydowanie zbyt namiętne. Wrócili do innych. Resztę wieczoru spędzili zamknięci w pokoju  w towarzystwie kilku piw  całując się i rozmawiając. Przez większą część nocy  nie mogła zasnąć.  'Znowu zaczęłam imprezować. Znowu będę bawić się facetami.'   pomyślała. Wiedziała  że to złe  aczkolwiek nie bała się. Dziś już nie.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

zaproponowała spacer znajomemu. Poszli. Pocałunki przyszły same. Zdecydowanie zbyt namiętne. Wrócili do innych. Resztę wieczoru spędzili zamknięci w pokoju, w towarzystwie kilku piw, całując się i rozmawiając. Przez większą część nocy, nie mogła zasnąć. -'Znowu zaczęłam imprezować. Znowu będę bawić się facetami.' - pomyślała. Wiedziała, że to złe, aczkolwiek nie bała się. Dziś już nie.

Dlaczego normalne dziewczyny wolą niegrzecznych chłopców? Palących zioło  wciągających nie wiadomo co  oraz robiących milion innych  zakazanych rzeczy. Dlaczego nie zakochujemy się w facetach z dobrego domu  odwzajemniających to? To irracjonalne.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Dlaczego normalne dziewczyny wolą niegrzecznych chłopców? Palących zioło, wciągających nie wiadomo co, oraz robiących milion innych, zakazanych rzeczy. Dlaczego nie zakochujemy się w facetach z dobrego domu, odwzajemniających to? To irracjonalne.

Zrobiła to pod wpływem chwili. Wsiadła do autobusu i pojechała do niego. Po drodze płakała. Ostatnio bardzo często jej się to zdarzało.... Znała jego adres na pamięć choć nigdy tam nie była. Trochę błądziła zanim znalazła jego dom  ale gdy w końcu dotarła  stanęła przed drzwiami i zapukała. .On otworzył Facet  którego widziała po raz pierwszy w życiu  a jednak tak dobrze go znała... Zobaczyła w jego oczach zrozumienie i zaskoczenie  ale wtedy była już pewna że to co pisał i mówił przez telefon było prawdą. Wiedziała że to jest właśnie jej książę z bajki...Powiedziała tylko: Mówiłam ci że kiedyś zobaczysz mnie w progu swoich drzwi. Potem podeszła do niego i wtuliła się w jego ramiona. Czuła że on objął ją mocno i stali tak długo zamknięci w swoich objęciach i płakali. Ona wiedziała że on ją rozumie i ufała mu bezgranicznie. Czuła się tak bezpiecznie w jego ramionach... Wtedy nie myślała o tym że przytula go pierwszy i ostatni raz  choć wiedziała  że nigdy nie będą razem.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Zrobiła to pod wpływem chwili. Wsiadła do autobusu i pojechała do niego. Po drodze płakała. Ostatnio bardzo często jej się to zdarzało.... Znała jego adres na pamięć choć nigdy tam nie była. Trochę błądziła zanim znalazła jego dom, ale gdy w końcu dotarła, stanęła przed drzwiami i zapukała. .On otworzył Facet, którego widziała po raz pierwszy w życiu, a jednak tak dobrze go znała... Zobaczyła w jego oczach zrozumienie i zaskoczenie, ale wtedy była już pewna,że to co pisał i mówił przez telefon było prawdą. Wiedziała,że to jest właśnie jej książę z bajki...Powiedziała tylko: Mówiłam ci,że kiedyś zobaczysz mnie w progu swoich drzwi. Potem podeszła do niego i wtuliła się w jego ramiona. Czuła,że on objął ją mocno i stali tak długo zamknięci w swoich objęciach i płakali. Ona wiedziała,że on ją rozumie i ufała mu bezgranicznie. Czuła się tak bezpiecznie w jego ramionach... Wtedy nie myślała o tym,że przytula go pierwszy i ostatni raz, choć wiedziała, że nigdy nie będą razem.

Patrząc na Twój ryj  niekiedy nie pomoże aviomarin  dziwko.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Patrząc na Twój ryj, niekiedy nie pomoże aviomarin, dziwko.

są takie dnie  w które staje się inną osobą. myślę o wszystkim i o niczym. o tym co zrobiłam  albo zrobić powinnam. nie chce mi się z nikim rozmawiać  po prostu analizuje siebie. nie  nie jestem obrażona na nic  ani na nikogo  chociaż na taką wyglądam. usta ułożone w dzióbek  a oczy świecą mi się jakbym miała zaraz zacząć płakać  ale ja po prostu mam takie dni i to wcale nie zależy ode mnie. lubie się wtedy zamknąć w moim pokoju gdzie jest cicho i ciemno. słuchać własnego oddechu  albo nałożyc słuchawki na uszy i wsłuchać się w piosenkę  jakbym słuchała jej pierwszy raz... i tak fajnie na niczym mi wtedy nie zależy.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

są takie dnie, w które staje się inną osobą. myślę o wszystkim i o niczym. o tym co zrobiłam, albo zrobić powinnam. nie chce mi się z nikim rozmawiać, po prostu analizuje siebie. nie, nie jestem obrażona na nic, ani na nikogo, chociaż na taką wyglądam. usta ułożone w dzióbek, a oczy świecą mi się jakbym miała zaraz zacząć płakać, ale ja po prostu mam takie dni i to wcale nie zależy ode mnie. lubie się wtedy zamknąć w moim pokoju gdzie jest cicho i ciemno. słuchać własnego oddechu, albo nałożyc słuchawki na uszy i wsłuchać się w piosenkę, jakbym słuchała jej pierwszy raz... i tak fajnie na niczym mi wtedy nie zależy.

Nie wiedziała jak to wytłumaczyć. Podczas dnia  w świetle słonecznym tryskała energią  zarażała śmiechem. To ona pocieszała innych  mówiła że będzie dobrze. A gdy tylko słońce chowało się za horyzont  chęć do życia gasła. Radość wypalała się. Mina stopniowo smutniała. I nie tylko mina  bowiem cała jej dusza płakała  coś żałośnie w niej krzyczało.

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

Nie wiedziała jak to wytłumaczyć. Podczas dnia, w świetle słonecznym tryskała energią, zarażała śmiechem. To ona pocieszała innych, mówiła że będzie dobrze. A gdy tylko słońce chowało się za horyzont, chęć do życia gasła. Radość wypalała się. Mina stopniowo smutniała. I nie tylko mina, bowiem cała jej dusza płakała, coś żałośnie w niej krzyczało.

A ona głupia łudzi się  że kiedyś spojrzysz na nią i pokochasz tak  jak ona Ciebie... I że kiedyś podejdziesz do niej i wyznasz jej miłość  a ona wtedy wybuchnie szczęściem i wykrzyczy  że marzenia się spełniają!

allerytothelies dodano: 10 lipca 2011

A ona głupia łudzi się, że kiedyś spojrzysz na nią i pokochasz tak, jak ona Ciebie... I że kiedyś podejdziesz do niej i wyznasz jej miłość, a ona wtedy wybuchnie szczęściem i wykrzyczy, że marzenia się spełniają!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć