 |
|
Bo to on doprawił moje życie gdy ty odszedłeś tak po prostu do innej ... to on był przy mnie zawsze wtedy , kiedy ciebie nie było ...a wiesz czemu?bo tylko on rozumiał mój ból w końcu mnie kochał...a ja głupia sprawiałam mu ten sam ból co ty , tyle że z jedną małą różnicą . Robiłam to nieświadomie ...
|
|
 |
|
Każdy z nas poszedł swoją droga .. szczerze?nigdy bym nie pomyślała ,że taka mała istotka którą nazywałam przyjacielem odejdzie tak po prostu ,bo nie było innego wyjścia .. a przecież sam mówił ,że zawsze jest jakieś wyjście ..
|
|
 |
|
Kiedy ci na kimś zależy, chcesz, by został przy tobie. Ale czasami musisz pozwolić im odejść, żeby pokazać, jak bardzo.
/plotrkara
|
|
 |
|
Niech nie będzie nam smutno z powodu kogoś,kto dał sobie z nami spokój.To jemu powinno być przykro,że olał kogoś na kogo mógł liczyć w każdej sytuacji!
|
|
 |
|
I ten ból kiedy piszesz z nim do północy, a w szkole udaje że Cię nie zna ...
|
|
 |
|
Czego sie boisz ? -Niczego. -Nawet pająków ? -Nawet pająków. -Musi być rzecz której sie boisz. -A no racja .. jednak jest. -No to czego sie boisz ? -Boje sie tego, że kiedyś będziemy musieli sie rozstać, boje sie tego że cie strace
|
|
 |
|
Ogień ma to do siebie że jest podstępny-skrada sie,parzy,a potem ogląda sie przez ramię skrzecząc ze śmiechu. I żebyście kurwa wiedzieli,że ogień to piękna rzecz-jak promienie zachodzącego słońca palące wszystko na swej drodze.
|
|
 |
|
Wybiegł tak jak przyszedł.Nagle.posciel jeszcze byla ciepla,kawa lekko nadpita.Cieplo i pustka.Po chwili dopiero zobaczyła ze zostawił krawat.On chciał tylko na chwile ona na zawsze
|
|
 |
|
Chciała bym aby On podszedł, powiedział, że jestem dla niego najważniejszą osobą pod słońcem i że nikomu nigdy nie odda mnie za żadne skarby świata.
|
|
 |
|
a w snach? brzegiem dłoni przejeżdżam po jego policzku, poranny zarost delikatnie gryzie w skórę. czuję w powietrzu zapach jego perfum, tak subtelny jak zazwyczaj, i to nagłe ciepło, które odczuwam, kiedy jest obok, kiedy tylko przybliża się, tak ostrożnie, będąc coraz bliżej. dotyk, kruchy cios, nieco zbliżenia, klatka oparta o klatkę, słyszę ciche bicie serca, jego echo wydobywające się gdzieś spod żeber. dziś, naprawdę jest tutaj, tak istotnie blisko, znikome milimetry ode mnie, naprawdę jest. de facto, mam Go przy sobie, definitywnie mając wszystko, to co chciałam mieć od zawsze. / endoftime.
|
|
 |
|
co prawda, a co nieprawda wiem i chuj wam w buzie../fokus
|
|
|
|