 |
|
pieprz się dzis ze mna, skarbie.
|
|
 |
|
Ja pragnę podniecającego mężczyzny. Takiego, który nie boi sie przekraczać granic zwyczajnego życia. Mówiącego rzeczy,które nie chciałabym,żeby ktoś inny usłyszał.
|
|
 |
|
znów przede mną ktoś stawia wielkiego drinka, wokół siedzą ludzie, których ledwo znam, muzyka też jakaś kiczowata leci. z godziny na godzinę czuję się coraz gorzej. patrzę na niebieski napój przede mną. ma taki sam kolor jak Twoje oczy. zaciskam wargi. nie. koniec smutów, łez, rozpamiętywania. na bycie singlem najlepiej pomaga udział w licznych imprezach. i to też mam zamiar robić, dobrze się bawić - bez Ciebie.
|
|
 |
|
zawsze byłaś jak siostra, której nigdy nie miałam.
|
|
 |
|
to smutne, że nasza miłość zamieniła się w przyzwyczajenie.
|
|
 |
|
znamy się już długo, ale co z tego skoro, że wiemy o sobie wszystko, jeśli wykorzystujemy to przeciwko sobie?
|
|
 |
|
poważnie? myślałeś, że zapomnę?
|
|
 |
|
Tak mi przykro, że aż wcale.
|
|
 |
|
Ideału nie szukam, ale idioty też nie.
|
|
 |
|
I żeby Ci serce pękło, skurwielu!
|
|
 |
|
Ja do Ciebie z sercem, a Ty do mnie z chujem.
|
|
|
|