 |
Wychudła, zapadnięta twarz, smutne oczy, brak uśmiechu. Tak, to ja. Ty mnie do tego doprowadziłeś zamieniając moje życie w totalną ruinę .
|
|
 |
Każda noc była inna, przesiąknięta zapachem jego perfum, jego ciepłem i głosem. Każda z tych nocy już się więcej nie powtórzy .
|
|
 |
Ile jeszcze razy walniesz pięścią w ścianę by zapomnieć o tym, że go kochasz? Wiesz, że to nic nie daje. Masz tylko zbielałe kości i rany. Tego chciałaś? Zapomnij, że tak go mocno kochałaś !
|
|
 |
A może przyjdzie jeszcze lepszy świt?
|
|
 |
Ten ostatni pocałunek, to ostatnio spotkanie, wszystko już minęło .
|
|
 |
Tamta noc pozostanie ze mną na zawsze, tchnienie wiatru i my dwoje przy tym ognisku, czemu nic się nie zmieniło?
|
|
 |
W tamtym momencie nie liczyło się nic oprócz mojego krwawiącego przez Ciebie serca .
|
|
 |
Boli patrzenie na to jak się od siebie oddalamy, a miała być miłość na zawsze .
|
|
 |
Tak bardzo chciałam abyś w tamtym momencie mnie zatrzymał, a ty nie zrobiłeś nic .
|
|
 |
Przytul mnie i nie daj mi odejść .
|
|
 |
Być może za kilka lat spotkamy się gdzieś przypadkiem i pójdziemy razem na kawę. Porozmawiamy wtedy, na spokojnie, zmienieni przez kolejne kilogramy doświadczeń. Uśmiechniemy się do siebie - nieco poważniej, bez dawnej namiętności. We wspomnieniach kilka razy przewiną się wybrane wspólne chwile, lecz przede wszystkim - prawdopodobnie powiem Ci prawdę. Opowiem Ci, co się wydarzyło, w jakiej kolejności, pozwolę Ci zrozumieć. Za kilka lat, bo teraz nie potrafię. Teraz nie chcesz mnie słuchać, nie wierzysz i nie ufasz. Teraz uważasz, że usilnie próbuję zepsuć Ci życie podczas kiedy właściwie nie mam w tym udziału. Teraz mi jest właściwie obojętne, co o mnie myślisz, a wówczas powiem Ci to tylko po to, żebyś zrozumiał jak bardzo pomyliłeś się co do rzekomej zmiany mojej osoby i odczuć mojego serca względem Ciebie.
|
|
 |
[2] Dopowiedział, zanim odsunął się na kilka centymetrów. Pochylił głowę i lekko musnął moje wargi, a kiedy lekko je rozchyliłam od razu zrozumiał jak mi się podoba, jak bardzo Go chcę z tym wszystkim, co sobie tak pięknie wyobrażamy. Po pocałunku zaczerpnął powietrze i już otwierał usta, by coś powiedzieć, lecz przyłożyłam Mu do nich palec - ... najlepiej. Czuję - mruknęłam, a On potwierdził to szczerym uśmiechem.
|
|
|
|