 |
|
Myślisz, że sobie radzisz i nagle ktoś napierdala Ci przeszłością po plecach .
|
|
 |
|
prawda nie zawsze boli, kłamstwo smakuje pięknie,
nie wierzę w to co niby pewne, tutaj wszystko jest względne
|
|
 |
|
są sprawy których nie zapijesz wódką,
nauczyłem się żegnać, łatwiej mówi się trudno
|
|
 |
|
prawdziwy rap wielkie emocje budzi
a czas nie studzi za grosz mego zapału
|
|
 |
|
nie udaje że robię, bo nie robię jak nie czuję
|
|
 |
|
Trochę na luzie trochę na piątym biegu po drodze mlecznej białej jak płatki śniegu. pozwiązać rebus ludzkiego istnienia tym czasem see you later, pozdrowienia
|
|
 |
|
odbywam podróż w poszukiwaniu przyczyn
|
|
 |
|
pozwólcie, że wyrażę swą wolę: gdy umrę popijcie i tańczcie na stole. kordonem otoczcie mą trumnę, dla jaj możecie zrobić ze mnie mumię
|
|
 |
|
opuściła mnie dziewczyna i jej miłości dotyk, nie chciała żyć z typem który bierze psychotropy
|
|
 |
|
pierdolnięci do stopnia
że mogą kark skręcić żyjąc na krawędzi tygodnia
|
|
|
|