 |
|
Sam na sam z betonem i muzyka na słuchawkach
|
|
 |
|
Chciałbym zaśpiewać Ci recital i niech zdobi go muzyka,
dzisiaj nie widzę problemów, gubię się już w litrach
|
|
 |
|
przyjaźń to coś takiego, co wiąże ludzi, niewidzialną nicią, uzależnia ich od siebie. daje takie same cele i pragnienia. tylko dlatego, żeby przeżyli razem najpiękniejsze chwile w życiu.
|
|
 |
|
czy go kocham? nie wiem, czy motyle w brzuchu, które pojawiają się zawsze kiedy, chociażby o nim pomyśle i jego obecność we wszystkich moich snach.. to wystarczający powód, na nazwanie tego dziwnego stanu, miłością..
|
|
 |
|
Jestem jak twarde narkotyki i totalnie w rytm muzyki
|
|
 |
|
Nie podoba się? oka, zajeb focha albo zajeb w nocha. livin' la vida KOKA!
|
|
 |
|
Bo ja jestem alkoholem, którym się upijasz. jak amfetamina robię tobie w głowie miraż. zmieniam nastroje i klimat, i nie możesz mnie powstrzymać, uzależniam cie na dobre, może lepiej nie zaczynać.
|
|
 |
|
tak bardzo Cię nie ma.
|
|
 |
|
chyba po prostu żeby się tak na prawdę zakochać, muszę dostać w łeb śnieżką, może dwiema.
|
|
 |
|
Wychodzę z założenia, że wolę słuchać ciszy niż głupiego pierdolenia
|
|
|
|