 |
|
mała dziewczynka, wielka wyobraźnia
|
|
 |
|
Wprowadzasz zamęt w moje i tak niepoukładane życie.
|
|
 |
|
Siedziała w autobusie, nareście niecierpliwie czekany powrót do domu. Czasem zerknęła na niego. Siedział na przeciewko. Wspominała jego poważną twarz, która tak bardzo zmieniała się, gdy okryję ją uśmiech. Czesto słuchał muzyki i patrzył nieobecnym, jakby smutnym wzrokiem w dal. A ona? Nie żyłą nadzieją, pogodziła się z losem. Tylko czasem, gdy go spotkała, nie chciała być tym, kim jest.Miałeś tak, że nawet twarz przypadkowej osoby w autobusie przypominała ci twarz osoby, za którą tęsknisz? Że łapałeś się, że robisz sobie dziesiąty kubek herbaty tylko dlatego, by o niej nie myśleć? Że rano największym twoim pragnieniem był dotyk jej rąk? A wieczorem, gdy zasypiasz chciałbyś tylko usłyszeć jej 'dobranoc'? A gdy ktoś przypadkowy naulicy wypowiadał jej imię, instynktownie się odwracałeś?
|
|
 |
|
Szybując.
W myślach daleko od rzeczywistości, przechadzam się nie w czasie po polach szczęśliwości. Zastanawiam się, co zrobić, aby ten lot trwał nieprzerwanie. I przypadkiem lub też przeznaczeniem znajduję odpowiedź: afirmacja. Należy wierzyć. Nie marzyć. Żadnego kurde gdybania!
|
|
 |
|
gdybym poznała wszystkie tajemnice
i wszelką widzę,
a wiarę miałabym taką,
że góry bym przenosiła,
a nie zaznałabym miłosci,
byłabym nikim
|
|
 |
|
Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie. Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo. Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny, powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście
|
|
 |
|
Siedzimy na dachu, łapiemy garściami toksyczne powietrze .
|
|
 |
|
Jego oczy będziesz pamiętać do końca.
|
|
 |
|
kochaj mnie ustami, dłońmi też mnie kochaj. troszcz się o mnie swoimi obojczykami i opuszkami palców, a gdy zasnę otulaj mnie ciepłem myśli, ale proszę nie rób ze mnie małej dziewczynki wiesz, że tego nie cierpię.
|
|
 |
|
czy kiedykolwiek widziałeś kogoś,
kto ma najszczęśliwszy uśmiech,
ale najsmutniejsze oczy?
|
|
 |
|
Z dystansu widać niektóre rzeczy bardziej wyrazniej .
|
|
|
|