 |
|
Zanim mnie poznasz, pomylisz się tysiąc razy.
|
|
 |
|
I po raz pierwszy czuje, że mogłabym przetrwać całe to piekło, tylko po to by móc trzymać Cię za rękę.
|
|
 |
|
Znowu jest jak kiedyś. Znów mam ciężką noc za sobą, boli mnie głowa i znów było kilku facetów, którzy chcieli zabrać mnie ze sobą do domu, wiesz? Ale ja nigdzie nie poszłam, siedziałam tam i czekałam na Ciebie. Patrzyłam jak inni się bawią i piłam sama drinki. Szłam przez parkiet i pociągałam za sobą głodny wzrok mężczyzn, ale to nie miało dla mnie znaczenia. Szukałam tylko Ciebie, nikt inny się nie liczył, nikogo nie zauważałam. Ale Ciebie nie było, kręciło mi się w głowie, wiesz? Znów jest źle, bo nie wiem gdzie jesteś i kurwa boli mnie głowa, a serce promieniuje cierpieniem. I proszę Cię wróć, wróć, bo ja się wykończę. Nie daję rady bez Ciebie i znów spadam na dno, a przecież dopiero się z niego wydostałam. / napisana
|
|
 |
|
Zaskoczyła ją intensywność własnych uczuć.
|
|
 |
|
Już nie szukam szczęścia tam gdzie go nie ma
Choć gdy ktoś pyta jak jest, to wolę jednak zmienić temat
|
|
 |
|
Wszystko jest w Twojej głowie, trzeba usłyszeć szept
Wszystko jest w Twojej głowie, wszystko od A do Z
|
|
 |
|
Oczywiście, wiele razy chciałam o Tobie zapomnieć i zacząć nowe, odrębne życie. Próbowałam zająć głowę innymi zajęciami, a nawet innymi mężczyznami. Schowałam wszystkie nasze pamiątki. Starałam się o Tobie nie myśleć, urwałam nasz kontakt. Próbowałam Cię przekreślić, znienawidzić. Jednak nie potrafiłam. Nie umiałam wymazać Cię z życia. Chociaż bywały dni kiedy sądziłam, że Ty to przeszłość, to jednak później wracałam do punktu wyjścia. Tak naprawdę nic nie dawało mi szczęścia czy ukojenia. Spokojny sen wcale nie chciał przyjść. Ciągle na pierwszym miejscu byłeś Ty i nie potrafiłam oszukać serca, że jest inaczej. Miłość nie znika z dnia na dzień, nie przemija. Miłość trwa i nie pozwala przestać wierzyć, że jeszcze kiedyś wszystko może być dobrze. Więc ja wierzyłam i chyba nadal wierzę. / napisana
|
|
 |
|
Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic, prócz jej braku.
|
|
 |
|
Serce od początku chciało działać na własną rękę. Wierzyło ze wszystkich sił, że rewelacyjnie poradzi sobie samo. Wtedy też tak było. Rozum krzyczał: "Nie! Za dużo was dzieli, aż taka różnica wieku, aż tyle kilometrów! To nie ma szans na przetrwanie! Przecież ty wiesz o nim właściwie tylko tyle, co sam ci powiedział! Nie angażuj się, jeszcze masz szansę zawrócić! Posłuchaj mnie, chociaż ten jeden raz... Proszę..." Uznałam, że serce jest mądrzejsze. Że bardziej zna życie, zna się na ludziach. A teraz chodzi za rozumem całe podeptane, poranione, złamane, krwawiące szlochając i łykając żal. Błaga, by zdradził, jak zapomnieć. Lecz on nieugięty, rozpamiętując chwilę odrzucenia, powtarza wciąż niewzruszonym głosem: "Za późno...". Myślę, że sam stara się w to uwierzyć...
|
|
 |
|
`to zdumiewające jak niekiedy różnica wieku rujnuje nasze życie, które mogło być lepsze`
|
|
 |
|
a jeśli moją największą wadą jest wiek to chyba powinniśmy dać sobie spokój
|
|
|
|