 |
|
to śmieszne, że niezależnie od tego, co działo się minionego dnia i jakie miało znaczenie, każdego dnia pierwszą myślą i tak jesteś Ty.
|
|
 |
|
tak naprawdę jestem gotowa na to, aby stracić wszystko, co mam. jedyne, czego nie przeżyję to straty Ciebie, bo wiem, że kiedy zabraknie mi wszystkiego - Ty to doskonale zastąpisz.
|
|
 |
|
bo widzisz, dla mnie paradoks pierwszego września nie polega na strachu przed nauką, ale na paraliżującym serce uczuciu, stania z Tobą twarzą w twarz.
|
|
 |
|
- mogę Ci pokazać, że potrafię być sama. - wiem, zawsze taka byłaś. - że niby jaka ? - niezależna. kochasz całym sercem, ale wiesz gdzie jest granica, co wolno a co warto.
|
|
 |
|
pojęcia nie masz jak bardzo chciałabym Ci wykrzyczeć i powiedzieć rzeczy, które są takie nieprzyjemne.
|
|
 |
|
znajdź samochód i odpal go . naciśnij gaz i spuść sprzęgło . potrzebuję Cię natychmiast.
|
|
 |
|
sposób w jaki wyglądasz .sposób w jaki się śmiejesz. sposób w jaki kochasz wszystko to, co masz. sposób w jaki całujesz, sposób w jaki płaczesz . sposób w jaki przechodzisz obok . nie ma w Tobie nic, co by na mnie nie działało.
|
|
 |
|
miesiącami uczyłam się sztuki zapomnienia i znieczulenia. i kiedy myślałam, że opanowałam ją już do perfekcji... spotkałam Ciebie.
|
|
 |
|
kiedyś myślałam, że najgorsze, co może być to ta pieprzona obojętność, kiedy druga osoba nie wie nawet o Twoim istnieniu. teraz jednak wiem, że jeszcze gorsza jest obojętność, kiedy druga osoba doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jesteś, ale i tak ma cię w dupie.
|
|
 |
|
podobno człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego... więc, do cholery, proszę, daj mi instrukcję, jak mam się przyzwyczaić do braku Ciebie, bo ja, kurwa, tego nie potrafię...
|
|
 |
|
bo widzisz, odkąd odszedłeś, moje wieczory nie polegają już na oglądaniu komedii, czytaniu książek, czy pisaniu ze znajomymi. od teraz każdy wieczór spędzam z herbatą w ręku, czytając nasze wspólne rozmowy na gg - moje jedyne źródło szczęścia.
|
|
|
|