 |
|
wybaczyłam mu wszystko. wspólne zimowe wieczory, jego ciepłe ramiona które dawały mi ciepło, każdy wywołany uśmiech na mojej twarzy. Wybaczyłam mu każdy gest przez który teraz samotnie cierpię. Ale nie wybaczyłam mu odejścia bez słowa. Tego nie da się wybaczyć.
|
|
 |
|
Czy można przestać kochać niebo tylko dlatego, że czasem jest burza?
|
|
 |
|
z odejściem jest zawsze trudno się pogodzić. ale chyba najbardziej boli świadomość, że z odejściem drugiej osoby tracimy również siebie.
|
|
 |
|
Usilnie szukałam w nim cząstki mnie. Wierzyłam, że jeszcze nie jest za późno, blokowałam umysł przed falą rozczarowania.
|
|
 |
|
na zawsze razem ? to już nie te czasy , kiedy 18-letni chłopak oświadczał się dziewczynie za zgodą jej ojca. teraz lepiej się bawić , a kiedy się zechce - ustatkować się. nie liczą się uczucia , liczy się wódka. może przy tym zostańmy ?
|
|
 |
|
".. w tym domu nie ma nic trudniejszego od miłości. " jak to napisał mój dziadek. słyszałam jak ze łzami w oczach opowiadał o tamtym dniu. " nic na to nie wskazywało " usłyszałam. później cisza. dramatyczna pauza. pomyśl sobie , jak się czuł kiedy miłość Jego życia umierała mu w ramionach. jak się czuł kiedy się z nią ostatni raz żegnał. kiedy był ostatni pocałunek , jeszcze w jej różowe i ciepłe usta. Jej dłonie , chwytające Go za ramiona. Jej ciało wtulające się w Niego.. mogłabym się w tym domu zestarzeć , żeby poznać choć jedną tajemnicę ich miłości. choć jedną noc w ich pełnym miłości życiu.
|
|
 |
|
niepisana umowa , na której złożyli podpisy. będą się męczyć do końca życia , bez siebie. pozostając z niczym.
|
|
 |
|
wciąż niby tacy sami. ona tak samo miła , on tak samo chamski. przecież kiedyś się przyciągali. jak w słowach piosenki " przeciwieństwa przyciągają , coś w tym jest i te dwa p od dziś stanowią jedność ". a dziś ? wciąż tacy sami. on wciąż tak samo niedojrzały , a ona zbyt dobra na jego miłość.
|
|
 |
|
dobrze to znam. każdą ścieżkę , którą poprowadziły łzy po mojej twarzy. każdą drobnostkę doprowadzającą mnie do płaczu. każdą chusteczkę , czy głupi wierszyk wymyślany w głowie. każdy sposób na zabicie. pamiętam zetknięcie warg , czy głupie komentarze tak samo związane z jego ustami. historie jak z bajki , lub po prostu wymyślane. rozmowy ? niektóre też jeszcze pamiętam. niektóre dawno zapomniane , w zakątkach serca się walają. jeszcze te niedawno wyśnione marzenia , które tak naprawdę dziś już nic nie znaczą.
|
|
|
|