 |
|
lubię spotkać go po kilkunastu dniach rozłąki. mogę na nowo poznać jego wychudzone ciało, zbadać jak bardzo zmieniła się faktura jego skóry, dostrzec nowe iskierki w czekoladowych tęczówkach i poczuć upajający zapach perfum. lubię całować go, po tak długim czasie, bo jestem nieziemsko spragniona, robimy to z niesamowitą zachłannością. nasze ciała są niebezpiecznie blisko siebie, splatają się, a jego przyśpieszony oddech i kołatanie serca sprawia, że zapominam gdzie jestem. namiętne porywy nie trwają długo. wolimy rozmawiać przez kilka godzin, wyrywamy sobie słowa z ust, kodujemy wszystkie wypowiedziane wyrazy. czas rozstania jest nieuchronny. przytulamy się bardzo mocno. ukrywam łzy. wychodzę. zostało mi tylko kilka esemesów dziennie i oczekiwanie na następne spotkanie oraz modlitwa o to byś nie znalazł innej, lepszej kochanki niż ja.
|
|
 |
|
Kojarzysz mi się z miłością. / aniusssia
|
|
 |
|
niby jesteś blisko, przecież widzę Twój dom z okna. niby rozmawiamy, ale tylko gdy czegoś potrzebujesz. niby mówisz, że mnie kochasz, ale tylko wtedy gdy jesteś naćpany albo pijany. niby mnie całujesz, ale tylko z litości. niby o mnie myślisz, ale już dawno zapomniałeś.
|
|
 |
|
chciałabym najmniejszego kroku w przód, ale nadal stoję w miejscu. potrzebuję stabilizacji, jasności myśli, prostoty uczuć. nie potrafię się domyślać. kolejny wieczór z Pezetem, szlugami i czerwonym winem. stoję na rozdrożu i co dalej? ile jeszcze mogę czekać? zerkam przez okno. widzę Twój dom, zapalone światło, nadzieję, wiarę w lepsze jutro, w nas. ale nas przecież już nie ma. jestem ja, mój nowy, jakże wyidealizowany świat. dławię się pieniędzy i słowami płynących ze znajomych ust, niby dobrych, lecz nie Twoich. czuję dotyk, niby czuły, ale inny. jestem z kimś, niby tak, ale nadal z Tobą.
|
|
 |
|
Daj mi spokój, wyjdź na chwilę z moich myśli, mam tego dość,a pewnie jeszcze mi się przyśnisz. / aniusssia
|
|
 |
|
Możemy tańczyć w deszczu, łapać deszczu krople, ale róbmy to razem, moknijmy od wspomnień./ aniusssia
|
|
 |
|
Nadal jesteśmy dla siebie wszystkim, choć niektóre słowa zostawiły blizny. Trwamy przy sobie. Czy tak będzie zawsze? Mam taką nadzieję i bujną wyobraźnie. / aniusssia
|
|
 |
|
Nie bój się, podaj mi dłoń, zaprowadzę Cię do miejsca, w którym smutki odchodzą w cień. Myślisz o Jego ramionach, tak? Nie mylę się. Pomyślałam o tym samym, nadawał życiu sens. / aniusssia
|
|
 |
|
ważny jesteś, wiesz?
|
|
|
|