 |
|
jestem prawie dorosła. wyrosłam z alkoholu, narkotyków, weekendów wyrwanych z życiorysu, dyskotek, wagarów, wykorzystywania facetów do moich niecnych planów. zapomniałam o przeżywaniu każdej straty. zapomniałam o prawdziwej miłości. uciekam od ludzi, kiedy czuję, że mogą mnie zostawić, olewam ich sama. jedyną rzeczą, której pragnę jest święty spokój, Twoja zmiana i ucieka z małomiasteczkowego świata.
|
|
 |
|
gdybyś tu był, miałabym o połowę mniej fajek w paczce. pewnie leżałabym na Twojej klatce piersiowej, przytulona przez zdecydowanie za chude ręce i uśmiechałabym się od ucha do ucha. nawijałabym o głupotach, a Ty słuchałbyś mnie dokładnie i wyrażał swój zdanie na wszelkie poruszane przeze mnie tematy. w sprawach uczuć milczałabym, a Ty mówiłbyś o miłości w najpiękniejszych słowach jakiekolwiek słyszałam, a ja czerwieniąc się, zamykałabym powieki i płacząc rozmazywałabym misternie przygotowywany makijaż. byłabym cholernie szczęśliwa, zupełnie jak w te dni, kiedy Twoja obecność była uroczą codziennością, a prawdziwą miłość wdychałam z powietrzem.
|
|
 |
|
Nie jest ani lepiej, ani gorzej, wciąż jest tak samo. I to w tym wszystkim jest najgorsze. Monotonia każdego dnia zabija we mnie tą część, która kiedyś wywoływała uśmiechy na twarzach bliskich mi osób. Zatracam się w sobie. / aniusssia
|
|
 |
|
Cały dzień czekam na wiadomość od Niego, z każdym dźwiękiem nadchodzącego sms moje serce robi podwójne salto. Najgorszy jest moment rozczarowania, kiedy na wyświetlaczu widnieje inne imię zamiast tego wywołującego uśmiech na mojej twarzy. / aniusssia
|
|
 |
|
Zaczęło się tak banalnie, od uśmiechu, a przerodziło w miłość. UWIERZCIE, UŚMIECHAJCIE SIĘ CZĘŚCIEJ. / aniusssia
|
|
 |
|
Czasem dobrze jest zatęsknić, to tęsknota uzmysławia jak bardzo Nam na kimś zależy, nieważnie czy to mama, za którą tęskniliśmy będąc na wakacjach, miś pozostawiony w domu kiedy byliśmy w szkole czy chłopak, za którego oddałybyśmy życie. / aniusssia
|
|
 |
|
Przytulił, dał buziaka i powiedział: " dobrze mi z Tobą" , po czym położył głowę na mojej klatce i zaczął wsłuchiwać się w bicie serca. To wtedy się w Nim zakochałam./ aniusssia
|
|
 |
|
Ta znajomość podąża w niebezpiecznym kierunku, podąża w stronę miłości. / aniusssia
|
|
 |
|
Odwróciłam się po raz kolejny. Pusta ławka, ogołocone drzewa i ciemne chmury. Wygląda na to, że świat płacze razem ze mną. Tylko dlaczego tak często? Czym zawiniłam? Właśnie. Nie wiem. Gdybym myślami wróciła do swoich wspomnień, to zapewne na twarzy pojawiłby się uśmiech. Automatycznie. Pytanie brzmi, czy należałby on do szczęśliwych? Osobiście śmiem w to wątpić. Moją uwagę przykuła dwójka młodych ludzi. Chłopak i dziewczyna. Usiedli na naszej ławce, tuląc się do siebie. Tak samo jak my. Kiedyś. Właśnie, czas przeszły. Odszedłeś. Chcąc, czy nie, muszę się z tym pogodzić. / crazydream
|
|
 |
|
a jak nie, albo liżesz dupę albo to ogarniasz, albo spadasz, pierdolisz że się znowu nie układa, mam tak samo, a już miałam nie upadać .
|
|
 |
|
Mam go, mam go, chociaż wcale go nie kocham i oboje mamy alkohol w żyłach, a on do tego ma jeszcze miłość w głowie i dba o mnie, dba o mnie, bo chyba coś, co wzięliśmy podziałało na mnie nie tak jak powinno i mam straszne myśli, przerażające myśli o ludziach robiących sobie krzywdę i myślę jak bardzo chciałabym kogoś innego tutaj, teraz, ale już nie krzyczę, nie krzyczę już od paru miesięcy, zresztą nie mogę, a on chyba właśnie uderzył kogoś kto przechodził obok mnie z papierosem, bo chyba zaraz będę wymiotować, ale nie mogę, nie mogę niczego, przytula mnie, och, widzę jego oczy i przecież kurwa wiem, że to wcale nie tak miało być, że złe oczy, że nie te, nie ta twarz i nie te ręce na biodrach i mam ochotę położyć się pod ścianą i płakać, ale nie mogę, to studniówka, mogę jedynie zamknąć się w kabinie i rzygać, więc rzygam, przeklinam do sedesu, ale wcale nie jest mi lepiej, wychodzę i widzę tą samą twarz, czuje te same ramiona, wciąż dbające, opiekuńcze, czułe i kurwa nie Twoje.
|
|
|
|