 |
Są godziny, które liczą się podwójnie, i lata niewarte 1 dnia.
|
|
 |
Pragnę Twojej obecności , ale to nie znaczy , że bez Ciebie nie istnieję .
|
|
 |
Miałam Go i czułam się w Jego obecności czymś więcej niż jestem.
|
|
 |
Zaczynam rozumieć niektóre kobiety, które wybrały homoseksualizm. Nie muszą znosić tych idiotycznych pytań i niezrozumiałych słów. Nie musza tlumaczyć czemu źle się czują. W końcu kobieta, kobietę zrozumie.
|
|
 |
w takie wieczory jak ten nie chcę się oszukiwać, że nie brak mi twych ust
|
|
 |
Nie mieliśmy kiedyś nic, prócz siebie dotyków dłoni, krzyków w gniewie i morza łez. Zrobiliśmy razem setki kilometrów po niebie, ale na którymś z postojów zostawiliśmy sens.
|
|
 |
chciałam mu udowodnić, że potrafię sobie dać radę bez niego, a wtedy on postanowił mi pokazać, że jest mu całkiem dobrze beze mnie. i tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem.
|
|
 |
duszę się w zdjęciach i albumach, w rzeczach i wspomnieniach.
|
|
 |
Uzależniłam się od Ciebie i obawiam się , że nikt jeszcze nie wynalazł skutecznego lekarstwa na moją chorobę
|
|
 |
On jest tak bardzo niebezpieczny. Sprawia, że jesteś bardziej otwarta. Mówisz to, czego normalnie być nie powiedziała. Przekonuje do rzeczy, których zwykle byś nie zrobiła.I jesteś zajebiście z nim szczęśliwa. Szczególnie po nocy z nim spędzonej, tylko że właśnie wtedy Cię zostawia.Z zupełną pustką w głowie i strachem, co robiłaś albo z ogromnym kacem moralnym. Ale Ty mu wybaczasz i wracasz do niego. Myślisz, że dzięki niemu masz wielu przyjaciół. A gdy okazuje się, że są tak samo fałszywi jak on często jest już za późno. Zostawia Cię z rozdartym sercem i rozumem.Niby zawsze możesz na niego liczyć, ale tylko wydaje Ci się, że Ci pomaga.Wasz związek Cie niszczy.zostajesz całkiem sama, ale on jest dalej przy Tobie.Żywi się Twoim nieszczęściem,patrzy na Twoje cierpienie do końca.Znasz go dobrze.Wiesz jak ma na imię? Alkohol...
|
|
 |
I chyba już nie chcę żadnej miłości, wątpię, że istnieje, tak jak wątpię w wiele innych rzeczy. Ale najbardziej chciałabym, żeby samotność była bezbolesna. Chciałabym mieć w sobie funkcję: wyłącz warstwę-> love. Moje życie byłoby wtedy o wiele prostsze.
|
|
|
|