 |
|
Popatrz na nią. Co widzisz? Kobietę, która jest na pozór bardzo uśmiechnięta. Ale przypatrz się bardziej. Widzisz ten krzywy, udawany uśmiech? Jej oczy?? Są zgaszone. Tak, ona cierpi. Możliwe, że jest jedną z najbardziej skrzywdzonych istot na świecie. Ale walczy z tym. Próbuję żyć i szuka wciąż swojego nowego tlenu.
|
|
 |
|
Czy wiesz dlaczego ludzie w dzisiejszym świecie udają kogoś kim nie są? Bo w najtrudniejszych dla nich chwilach, w których potrzebowali serdecznej dłoni, zostali zupełnie sami i stąd większość ludzi udaje dzisiaj radość, nie chcąc znów z powodu smutku pozostać samemu.
|
|
 |
|
Czasami gdy przechodzę koło przystanków mam ochotę wsiąść do pierwszego lepszego autobusu , wsadzić w uszy słuchawki , przykleić głowę do szyby i jechać przed siebie . uciec od tego chaosu i jedynym celem tej wyprawy byłoby sprawdzenie komu tak naprawdę na mnie zależy . ale nie zrobię tak , boję się prawdy , boję się tego , że nikt nawet nie zauważy mojej nieobecności .
|
|
 |
|
Facet - traci swoją wartość gdy poniża dziewczynę aby popisać się przed kolegami
|
|
 |
|
[AD2] zadania z geografii plączą mi się wraz z myślami o Nas. siedzę i patrzę przed siebie. mimo 30-stopniowej temperatury marznę. ściska mnie w żołądku. chcę mi się płakać lecz znowu nie potrafię. przez moją głowę raz po raz przewija się przeszłość i myśl, że może tak naprawdę przez nią nie jest ze mną dobrze. za chwilę jednak usuwam tą myśl. przecież już go nie kocham. on już nic nie znaczy. nie mogę dopuścić do siebie takiej myśli. jest dobrze... jest dobrze..
|
|
 |
|
[AD1] otwieram oczy. słońce ciepłymi promykami wpada do pokoju. znów zasypiam. nie chcę wstawać. motywacją jest to, że obiecałam sobie, że się nie poddam. wstaje. ogarniam się w kilka minut. wrzucam do plecaka parę książek i wychodzę. przed domem czeka już koleżanka. 'siema' wypowiedziane z moich ust brzmi dziś sucho i poważnie. idziemy w ciszy. to jeden z takich dni, kiedy lepiej się do mnie nie odzywać i ona o tym wie. wchodzimy do szkoły. nawet starsi dziś schodzą mi z drogi. mój wzrok mógłby zabić. mija jedna lekcja, kolejna i kolejna. wracam do domu. rzucam się na łóżko i leżę tak przez chwilę znów myśląc, że muszę się ruszyć, wziąć w garść i nie tracić czasu. otwieram książkę i zeszyt.
|
|
 |
|
Biegniesz na oślep przed siebie, gubisz myśli i łzy, zdobywasz nowe doświadczenie, przechodzisz przez nowe rozczarowania, a wszystko przez to, że zachciało ci się miłości.
|
|
|
|