 |
|
"Wiesz. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że coś Ci umyka, dni lecą, a Ty nic nie robisz to nie jest fajnie. Pada deszcz, leje, może to czas dany na przezywanie w domach czegoś ciekawego? Chwila refleksji? Seks? Rozmowa z rodzicami?
Często robimy coś co nam się nie podoba, jest wręcz wbrew nam. Ale to robimy. Wiesz czasami mam wrażenie, że każdy mnie nienawidzi, że ludzie to wielkie robale, chciwe i chamskie. Mam wrażenie ulotności, jakby świat się zapadał. Czy robimy dobrze, czy ja robiędobrze? Palę, czasami piję. Nikogo nie kocham i w sumie jestem chamska, a Ty? Czy masz czego żałować, czy masz wady? Co chcesz zmienić? Uważam, że ludzie są genialnie skonstruowani. To potęga. I rozumiesz. Trzeba wiedzieć coś na ten temat żeby stworzyć piekielnie idealną postać, bynajmniej takie założenie jest. Nie jesteśmy ani idealni ani bez wad ani dobrzy. Świat pędzi, ludzie umierają. Myślę, że deszcz powinien być oczyszczeniem. Z grzechów czy coś."
|
|
 |
|
Pieprzą o tobie farmazony, byle się sprzedało i chuj, że to nigdy się nie działo./ eeiiuzalezniasz
|
|
 |
|
dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniał,
i nic sie nie stało a ty nigdy nie przyszłaś,
więc pij za wolność i wyjście na prostą osobno,
bo razem nam sie zjebał światopogląd! / Bonson
|
|
 |
|
i wszystko mi jedno,
Ty to tylko przeszłość. / Bonson.
|
|
 |
|
nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć,
bo łatwo coś stracić a trudniej docenić.. / Bonson
|
|
 |
|
Niby pękam, niby jest mi obojętne.
Niby kocham ją do dziś,
Chociaż zdradza mnie codziennie / Bonson
|
|
 |
|
Pamiętam jak mówiła mi te wersy.
Każdy z nich to klasyk.
I nieraz pocieszała, gdy płynęły łzy po twarzy / Bonson
|
|
 |
|
ale dziś już nie dzwoń,
dziś zapijam pamięć / bonson
|
|
 |
|
Miałem odezwać się wczoraj, zrobię to jutro,
Pewnie znów się spotkamy na schodach gdzieś przed szóstą / Bonson
|
|
 |
|
Ale nie wyrzucił cię i siedziałaś z nami.
I niby kryzys, ale wierzę, że się jeszcze dogadamy. / Bonson
|
|
 |
|
Sam na sam, tylko my i nieprawda, że to chore,
I nie słuchaj ich, zamknij drzwi, bądźmy znów we dwoje. / Bonson
|
|
 |
|
Wiesz, że z Tobą jest inaczej, chociaż nigdy nie pokochasz mnie.
I nigdy nie pokonam Cię, ojciec też tak kochał,
Wracał po nocach i mówił że Cię kiedyś spotkam / Bonson & Matek
|
|
|
|