 |
|
Ogarniam to w całość lecz źle mi to idzie,
Idę po ulicy w nocy nie patrząc gdzie jest koniec
|
|
 |
|
Nie wiem czy słyszysz mnie, w tym momencie,
Wiesz jak się czuję gdy zerkam na wasze zdjęcie,
Spływają po nim krople wody jak po szybie,
Spadają w dół jak moje myśli wszystkie leniwie,
|
|
 |
|
Chce dla Ciebie zawsze dobrze,
Czuję sie winny, staram się,
Wiem bo kiedyś byłem zupełnie inny,
|
|
 |
|
Ile dzieli w życiu nas kilometrów zmartwień,
Idziesz przez ten most które się nie zarwie
|
|
 |
|
Zbudowaliśmy wspólnie silną więź, konstrukcje,
Weź się w garść młoda to nie czas na kłutnie
|
|
 |
|
Nie mogłem się z tym pogodzić, że tak jest,
Szanuję ciebie bardzo, nie chce więcej łez
|
|
 |
|
Jesteś za daleko bym mógł powiedzieć tobie,
Co mnie kłuje w sercu, i tak później się dowiesz
|
|
 |
|
Nie mam siły powtarzać zawsze tobie w kółko,
Nie chcesz dziś odebrać mojego telefonu, trudno
|
|
 |
|
Kiedy nie chcesz mnie widzieć, ja widze ciebie,
Byłem zawsze przy tobie gdy byłaś w potrzebie
|
|
 |
|
słodkie niczym powidła cenią dziewictwo
a przecież walą się jak stare budownictwo
|
|
 |
|
nie robią nic czego zabrania biblia
ta w końcu nie pisze nic o obciąganiu w kiblach
|
|
 |
|
wszystkie są te porządne grzeczne niewinne
i każda z nich nie jest taka jak te inne
|
|
|
|