 |
|
Stał i patrzył na nią z góry, trzymając jej włosy
Ubranie mieli na sobie mniej więcej do dwóch godzin
|
|
 |
|
Mimo że miał wielki talent, umiał sprawiać pozory
Tak, że gdy poznawał pannę jej los był przesądzony
|
|
 |
|
I napewno nie był draniem, a jak już to nie świadomym
Mówił, że nie ma zalet, przez to wydawał się skromny
|
|
 |
|
I z takim stanem rzeczy tak możemy dalej trwać.
Nie wiesz nawet ile w życiu chciałbym Ci dać... Tej miłości..!
|
|
 |
|
Wpatrzeni w czarną otchłań poczujemy się jak w niebie.
Szum fal nas połączy, wyznamy uczucia do siebie.
|
|
 |
|
Pojedźmy razem na wakacje nad polskie morze.
Gdy będziemy na molo butelkę wina otworzę.
|
|
 |
|
Wpatrzeni w sine niebo i w gwiazdy błyszczące.
Gdybym tylko mógł dla Ciebie ukradłbym ich tysiące.
|
|
 |
|
Zabiorę Cię kiedyś tam, gdzie nie będzie nikogo.
Będę pieścił Twe usta, weźmy uczucia ze sobą.
|
|
 |
|
Chcę czuć Twój oddech na ramieniu, oddychać Twym oddechem.
Co dzień widzieć Twój uśmiech i odpowiadać uśmiechem.
|
|
 |
|
Mogę tańczyć z Tobą wiecznie, szeptać Ci do ucha czule.
Bo Ty dajesz mi tchnienie, uczuciem Ciebie otulę.
|
|
 |
|
To był nagły zwrot akcji, widocznie tak być musiało.
Nasz pierwszy taniec złączył serca i tak już zostało.
|
|
 |
|
Dlaczego między nami więzy postawił los?
Bo to miłość...
|
|
|
|