  |
|
Będe szczera i uczciwa wobec siebie, nawet gdybym miała usłyszeć bolesne słowa, nie będe udowadniać, że jestem kimś innym. ~schooki~
|
|
 |
|
telefon dzwoni , boję się tego dźwięku , nie chcę odbierać , nie chcę rozmowy , nie chcę kolejnej kłótni , właściwie to nie chcę już niczego. Jestem tu i jest mi dobrze , nie właściwie jest mi źle ale ta rozmowa sprawi że poczuję się jeszcze gorzej , więc zostaw to w spokoju. Nie naprawimy tego , nie naprawisz mnie ani ja nie naprawę Ciebie. Nie zmienimy biegu wydarzeń, nie cofniemy słów , nie posklejamy rozbitych talerzy , mało brakowało a zrobiłabym Ci krzywdę , przeraża mnie fakt że chyba właśnie tego chciałam dokonać w tamtym momencie. Jesteśmy zepsuci a właściwie to ja jestem zepsuta i Ty jesteś zepsuty bo nas już nie ma. Staram się pogodzić z myślą że już nigdy nie będzie i nie jest łatwo , wierz mi , boli , uwiera w każdą część mojego chorego jestestwa , tak cholernie . On znowu dzwoni i dzwoni jakgdyby oczekiwał cudu , to przecież śmieszne , do tego jeszcze ten wszechobecny rozsadający nozdrza zapach , tak chyba pachnie ulatniające się szczęście / nacpanaaa
|
|
 |
|
nie ogarniam sama siebie, chwilowo wmawiam rodzicom, że zbieram się na egzaminy, ubieram białą bluzkę, czarne spodnie i wychodzę z domu na kilka godzin, myślą, że siedzę na uczelni i piszę te pieprzone egzaminy w sesji zimowej - sorry mnie to już nie kręci, nie tędy moja droga powinna iść !! ;) // n_e
|
|
 |
|
zrezygnowałam ze studiów, mam dość ekonomii, mam dość swojej grupy, mam dość życia w tym okropnym mieście. planuję stąd uciec, może Kraków, Warszawa, Wrocław, Londyn, Glasgow, Chicago albo Oslo. Nie interesuje mnie gdzie będę pracować byle nie w tym mieście, gdzie znalezienie pracy graniczy z wielkim cudem !!! // n_e
|
|
 |
|
nie wiem co robię, co się ze mną dzieje, ale jadę w góry z osobami, których kompletnie nie znam ! nie boje się niczego - nikt nie będzie za mną płakać, więc co mi szkodzi raz zaryzykować i przeżyć przygodę życia. // n_e
|
|
  |
|
być może to, jak się teraz czuję, jest spowodowane zbyt wygórowaną ilością nadziei lub po prostu idiotyczną naiwnością.
|
|
 |
|
Byłaś jak haust powietrza. Tonąłem, a ty mnie uratowałaś.
|
|
 |
|
raniąc innych jednego po drugim coraz bardziej czuła się samotna , coraz częściej odczuwała brak miłości /s
|
|
 |
|
raniąc innych jednego po drugim coraz bardziej czuła się samotna , coraz częściej odczuwała brak miłości /s
|
|
|
|