 |
|
Może za mało walczymy. Powinniśmy wreszcie wziąć się w garść i wmówić sobie, że damy radę. Bo jest szansa. Zawsze. Trzeba tylko wierzyć i uparcie iść do przodu. Nie oglądaj się za siebie. Nie warto. Więcej stracisz niż zyskasz. Wyznaczyłeś sobie trudny cel? Nie szkodzi. Będzie trudno, bo o to właśnie chodzi w życiu. Ale dasz radę. Musisz zrozumieć, że masz w sobie tyle siły, by schwytać to, czego pragniesz. Dasz radę. Powtarzaj te słowa, a na pewno się uda. Bo nie ma nic ważniejszego, niż wiara w samego siebie. Bez niej nie masz po co zaczynać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
i znów telefon milczy .. a ona tak czeka aż wreszcie napisze !!! :( // n_e
|
|
 |
|
wiecie co ? jednak sny się spełniają. przykładam na to jest sam fakt, że jako dziecko śniła o szpitalu i kilka dni później w nim się znajdowała jako pacjentka, a teraz kilka dni temu śniła o D, że znów im dobrze razem było i wczoraj tak właśnie było !!! // n_e
|
|
 |
|
a najpiękniejsze co jej szepnął cicho do ucha było to ' wciąż kocham cię tak jak piętnaście miesięcy temu !! ' i odpłynęła // n_e
|
|
 |
|
Mogę tu być i stwarzać pozory walki. Bo tak naprawdę nigdy nie będę miała tyle siły, by znów iść do przodu. Nie myślę o krokach, które powinnam podejmować, bo to zbyt wiele. Na początek chciałabym się podnieść. Stanąć na nogi z akceptacją przeszłości. Rozumieć błędy i znać ich wartość, a mimo to chcieć iść dalej, przed siebie. Chciałabym znów być tą dziewczyną, co kiedyś. Z uśmiechem na ustach i miłością w oczach. Chciałabym być lepsza i może trochę inna. Po prostu chciałabym być sobą, a nie kimś, kogo każdego dnia rano staram się tworzyć na nowo. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie liż ran. Ciesz się z nich. To znak, że walczyłaś.
|
|
 |
|
siedziała z byłym i jego bratem w pokoju.D co chwilę do niej coś mówił, a ona z drżącym sercem mruczała coś pod nosem. Bała się mu cokolwiek powiedzieć, a tym bardziej spojrzeć w twarz.On za to nawijał jak nakręcona pozytywka. do trójki dołączyła siostra chłopców ze swoim chłopakiem. D z nią kłócili się i wspominali swoje różne dziwne akcje, kiedy byli parą. ona miała zaszklone oczy, kiedy przypominał jej jak miło spędzali z sobą czas. po paru godzinach siedzenia z nimi ona nie wytrzymała i poprosiła D o chwilę rozmowy na zewnątrz. z wielkim grymasem na twarzy się zgodził. byli po kilku mocniejszych, lekko chwiejnym krokiem ona podeszła do niego po czym spytała czy mógłby ją przytulić, zgodził się po czym z wielkim uśmiechem na ustach wyszeptał jej do ucha 'cholernie tęskniłem księżniczko'. w momencie w jej oczach pojawiły się łzy, a on zaczął ją namiętnie całować. ona w tym momencie była najszczęśliwszą dziewczyną pod słońcem, bo w końcu zdała sobie sprawę za kim tak tęskniła. ♥ / n_e
|
|
 |
|
- Ile razy będziemy musieli się żegnać? - Przynajmniej tym razem, mamy minutę by zrobić to w odpowiedni sposób. - To nie jest dobry sposób. - To nie jest pożegnanie. To jest... dopóki nie znajdziemy sposobu. Jesteśmy nieśmiertelni, pamiętasz? Znajdziemy właściwy sposób. - Co jeśli nie? Powiedz, że nigdy więcej o mnie nie pomyślisz. Powiedz mi, że zapomnisz o mnie. Powiedz mi, że odchodzisz i będziesz żyć w pełni i szczęśliwie beze mnie. - Będę żyć szczęśliwie bez Ciebie. Zapomnę o wszystkim, co dotyczy Ciebie. I nigdy więcej, nie pomyślę o Tobie. - Aż nie znajdziemy sposobu? - Tak. | TVD
|
|
 |
|
Ta druga osoba obdziera Cię kawałek po kawałku, a potem obdzierasz sam siebie żeby się dopasować. Lecz, któregoś dnia okazuje się, że nawet nie wiesz kim jesteś.
|
|
 |
|
dowiedziałeś się od sis, że pomagam jej w matmie. ona zaproponowała Ci spotkanie ze mną u was w domu. zgodziłeś się ponoć z uśmiechem na ustach. chcę tego od momentu kiedy się rozstaliśmy, ale mimo wszystko cholernie się boję, że nie wytrzymam i zacznę płakać jak tylko ujrzę Cię na żywo znów !!! // n_e
|
|
 |
|
dziś mija 475 dzień od kiedy ostatnio się widzieliśmy, a Twoja młodsza siostra z bratem walczą wciąż z Tobą i chcą koniecznie byśmy się spotkali.
|
|
|
|