 |
|
Skończyliśmy to , zakończyliśmy ten związek bo wydawało nam się że tak powinno być , że to słuszna i przede wszystkim odpowiedzialna decyzja. Zrobiliśmy to bo nie było innego wyjścia , bo niszczyliśmy się będąc razem Dlatego odrzuciłam go,pozwoliłam mu odejść,wręcz wymusiłam na nim owe odejście nie zważając na słowa sprzeciwu , na jego jakiekolwiek obiekcje. Pierwszy raz w życiu zachowałam się tak jak trzeba , postąpiłam tak jak powinnam , schowałam swój egoizm do kieszeni bo chciałam jego dobra, chciałam żeby ułożył sobie życie z kimś innym, chciałam żeby był szczęśliwy , tak bardzo chciałam tego wszystkiego dla niego że w dupie miałam swój interes choć bolało i to tak cholernie że traciłam oddech średnio 694 razy dziennie. Skąd mogłam wiedzieć że będziemy wstanie robić to samo nie będąc razem?Że dalej będziemy się krzywdzić z tym że tym razem będziemy to robić jeszcze częściej i jeszcze mocniej.To nasz pieprzony początek i koniec,nie powinniśmy byli nigdy się spotkać/ nacpanaaa
|
|
 |
|
a Ona nocami nie śpi. tęskni za Nim. cierpi nocą, a za dnia zasypia siedząc wtulona w miśka na fotelu .. // n_e
|
|
 |
|
Wolę obce łóżko z Nim, niż własne w swoim pokoju bez Niego... || pozorna
|
|
 |
|
nie chciałam ranić to po prostu samo jakoś tak wyszło , wiesz trzymałeś mnie w ramionach a ja myślałam o nim , chciałam żeby to były jego ramiona , żeby to był on , chciałam jego głosu , dotyku , obecności. Byłeś tam przy mnie , gotowy się za mnie pokroić , zrobić wszystko o cokolwiek poproszę a ja nie chciałam Ciebie , chciałam jego. Nawet nie rozmawiającego ze mną , nie patrzącego w moim kierunku , ale obecnego w tym samym klubie. Chciałam wiedzieć że jest mimo że nie tak bardzo idealny jak Ty, nie tak oddany i nie taki bardzo na TAK.Chciałam go całego z wredną miną,sarkastycznym uśmieszkiem i kurwikami w oczach. Wybacz , naprawdę nie chciałam ranić , chciałam tylko jego, po prostu ./ nacpanaaa
|
|
 |
|
zawalczyłam o Ciebie - dwa razy. walczyłam o Ciebie każdego pieprzonego dnia, każdej godziny, minuty i sekundy. dawałam z siebie dwieście procent, tylko po to by przekonać się, że gdy nadeszła pora na Twoją walkę, nie dałeś z siebie nawet jednego, skurwiałego procenta? / veriolla
|
|
 |
|
To nie jest łatwe. Codziennie wstawanie i nadzieja na nowy, być może lepszy dzień. Krótka prośba do Boga, by coś zmienił, by nadał sens. Uporanie się z problemami, które nigdy nie mijają. Odwieczna walka ze sobą każdego rana w lustrze. Niechęć na samą myśl o przyszłości. Jest źle. Czuję, że upadłam na dno. Lecz najgorsze jest to, że nie widzę żadnych rąk, które mogłyby ciągnąć mnie ku górze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Są tajemnice, którymi trudno się podzielić. Są chwile, które zmieniają wszystko.
|
|
 |
|
miała dość wszystkich. wyłączyła telefon, ubrała się ciepło, wzięła kasę i poszła na spacer. chodziła przeszło pół nocy, po najciemniejszych ulicach swojego miasta. kupiła kilka piw i papierosy. paliła jednego za drugim i popijała dużą dawką piw. miała w dupie to, że coś mogłoby się jej stać. byłoby to jej nawet na rękę, bo przynajmniej przez chwilę nie myślałaby o człowieku, którego wciąż kocha !! wróciła nad ranem do domu i poszła spać jak gdyby nigdy nic. // n_e
|
|
 |
|
comiesięczna przypadłość sprawiła dziś, że każdego faceta czy to w domu czy w esach zwyzywała od największych idiotów po skurwsynów. D naraził jej się najbardziej - nie odpisał. zawiódł, kolejny raz !! a ona wciąż przez to płacze !!! // n_e
|
|
 |
|
znasz to uczucie, kiedy cholernie tęsknisz za facetem, z którym nie jesteś prawie półtorej roku? znasz ten stan kiedy słyszysz imię na D i myślisz ciągle tylko o swoim byłym? a może znasz to, że każdej nocy śni ci się On w roli głównej ?? nie ?? to nie wmawiaj mi, że jestem dziwną idiotką, która nie wie co to miłość, z czaj to !!! // n_e
|
|
|
|