 |
|
teraz bania, a jutro witamy kolejny dzień!
|
|
 |
|
W codzienności widzę ferment, bezczelności mam oręże
Szydzę, się brzydzę, mam nie wyparzoną gębę
|
|
 |
|
Życie opisywane tysiącami liter, Zalane falami bitew, Momentami jadowite
|
|
 |
|
na nogach nie mogę ustać, zbite lustra, jebać miłość !
|
|
 |
|
Nie pozwolę Cie zranić - jestem zbroja, bronią, tarczą!
|
|
 |
|
Ona widzi we mnie wroga, podłym gestem rani!
Ja tak bardzo ją kocham, przecież nie jestem ze stali!
|
|
 |
|
Każdy dzień, rodzi w nich nowy ból..
Setki niechcianych słów, tych odegranych ról, ten ból
|
|
 |
|
Pierwsze pięć dni po weekendzie są najtrudniejsze.
|
|
 |
|
Jeżeli myślisz, że pozwalam sobie na zbyt wiele zastanów się, bo może to Ty odmawiasz sobie zbyt dużo?
|
|
 |
|
Szesnastolatka urodziła drugie dziecko i otrzymała 1000 zł od państwa oraz wpierdol od matki.
|
|
 |
|
Kobiety to bardzo dziwne istoty: one chcą się podobać nawet tym, kto im się nie podoba.
|
|
 |
|
Kasia uwielbiała brutalny zarost, smród ryby i szorstkie ręce ale mąż ciągle zmuszał ją do dbania o siebie.
|
|
|
|