 |
|
i ta beznadziejna nadzieja , że może też ma nagłe i silne ataki wspomnień . że może po którymś z takich seansów , otworzy oczy i powie sobie , że musi coś zmienić . napisze , że przeprasza i chce , żeby między nami było wszystko okej . mimo zerowych szans , nadzieja mnie polubiła . nie myśli o tym , żeby odejść . rozum podpowiada , że znajdę innego , lepszego , lojalnego . z tym , że ja nie chcę innego . on był mój . taki prywatny , słodki i wyjątkowy . nigdy nie zrozumiesz , musisz przekonać się sama . / tymbarkoholiczka
|
|
  |
|
gapiąc się bez celu w okno , nasłuchując padającego deszczu .
|
|
  |
|
bo najważniejsze , to się nie przyzwyczajać .
|
|
  |
|
i choć twoje imię zaczyna się na literę bardzo daleką od początku alfabetu , to wiedz , że na moim telefonie i na gg zawsze będziesz pierwszy . w sercu też .
|
|
  |
|
jedna głupia piosenka o nad wyraz banalnych słowach , a tylee wspomnień.
|
|
  |
|
życie w przestarzałym stylu, imitacja pereł i podróbka kaszmiru.
|
|
  |
|
jego nieskazitelny uśmiech przyprawiał mnie o dreszcze .
|
|
  |
|
siedziałam sobie ze słuchawkami w uszach i książką od biologi na kolanach . próbowałam się uczyć . fakt , 'próbowałam' to duże słowo jak na te chwilę , bo tak naprawdę ciągle o nim rozkminiałam . miałam przed oczami nasze pierwsze przypadkowe spotkanie , pierwsze spojrzenie , pierwsze 'kocham cię'... po chwili jednak otrzeźwił mnie dźwięk sms , tak to od niego , a w treści było napisane : ' o czym teraz myślisz ? ps. kocham. ;* ' . teraz chyba sami rozumiecie , dlaczego wierzę w przeznaczenie .
|
|
 |
|
denerwujesz mnie tak bardzo, jak rozwalająca się grzywka przy spotkaniu z wiatrem.
|
|
 |
|
i gdy sięgam po kieliszek od wina, by nalać sobie pepsi mama tłumaczy mi, że takie właśnie są początki alkoholizmu.
|
|
 |
|
dziś, w dniu jedenastym stycznia dwa tysiące jedenastego roku, oświadczam że zdecydowanie nie daję sobie z tym wszystkim rady.
|
|
|
|