 |
|
“tak boli mnie moje biedne serce z każdym Twoim krokiem, z każdym Twoim ruchem, każdą złamaną przysięgą, każdym uśmiechem, który udajesz, każdą Twoją skargą.”
|
|
 |
|
“od kiedy odszedłeś, przepadłam bez śladu, marzę nocami, by móc ujrzeć Twoją twarz, rozglądam się, ale nie potrafię Cię nikim zastąpić. jest mi tak zimno i tęsknię za Twoimi objęciami, wciąż płaczę, kochanie.”
|
|
 |
|
“początek raj jak eden, później niezrozumienie, może to moja wina, sama nie wiem. chciałam upiększyć nasz świat dla Ciebie, przez Ciebie nie rozumiem go jeszcze bardziej. magiczne słowo 'kocham' traci na wartości, jak dla mnie.”
|
|
 |
|
“minie sporo czasu, zanim skoczę za kimś w ogień.”
|
|
 |
|
“boję się, że ta prawdziwa miłość jest tylko na filmach.”
|
|
 |
|
'jednego serca i rąk białych dwoje. co by mi oczy zasłoniły moje'
|
|
 |
|
'mam lęk wysokości, nie pójdę do nieba, tak sie bawi tak sie bawi, nic sie nie zmienia'
|
|
 |
|
a jutro? całkiem na lajcie, od rana pójdziesz do szkoły, całkiem możliwe, że po drugiej lekcji, odpalając z kumplami szluga wyjdziesz na piwo, olewając kolejną lekcję. bardzo możliwe jest to, że po naszej kolejnej kłótni pójdziesz się najebać wraz z kumplami, wciągając przy tym kolejne kreski białego proszku, lub innego rodzaju toksycznych środków. bardzo prawdopodobne jest również to, że wychodząc dzisiaj do pracy, skończysz z głową nad kiblem i tabletkami przeciwbólowymi, wlewając w siebie litry wody. a za kolejne miesiące, nie będziesz nawet czuł bólu. a ja? wrzucę w torbę kilka zeszytów, delikatnie ogarnę twarz, wezmę poranny prysznic i jak co dzień spędzę kolejne dnie w szkole, lub poza nią - jeśli nie będę mogła przyhamować emocji na tyle, żeby powstrzymać ich wybuch. a po południu? włączę laptopa, odczytam wiadomości, lekceważąc większość z nich. w najgorszym wypadku zostanę w domu przez kolejne dwa tygodnie, z gorącą kawą w dłoni i szlugą w drugiej. wciąż Cię kochając.
|
|
 |
|
wstawiają mnie w lekkie przerażenie wiadomości typu: "zadzwoń do mnie jak najszybciej, to sprawa życia lub śmierci", ale jeśli za każdym razem po wykonanym telefonie mam dostać informację a propos wyjazdu nazajutrz na mecz, jestem za.
|
|
 |
|
“jest tyle spraw, którymi chciałbym się podzielić ale nie mam jak, bo nie mam tej drugiej części”
|
|
 |
|
“dostałem tyle rad i słyszałem tyle obietnic, może jestem dobry na raz, może dwa, potem skreślić.”
|
|
 |
|
“zostałem gdzieś z przodu, sam na polu bitwy, nie odbieram już sygnałów jak zepsute satelity. czasem nie ma happy endów, a żyć z tym trzeba.”
|
|
|
|