 |
|
'to takie przykre nie móc żyć bez kogoś, kto może żyć bez nas. potrzebować kogoś, kto nie potrzebuje nas.'
|
|
 |
|
„(...)ujął ciężką strzelbę, opierając jej lufę o swoje podniebienie. będzie sporo hałasu, co do tego nie miał wątpliwości. a potem go nie było.”
|
|
 |
|
“niektórzy po prostu są na chwilę. może i najważniejszą w życiu. może tą jedyną, do której będzie wracać się przez lata, nawet gdy pozostawione spojrzenie doszczętnie wyblaknie. ci, którym zawdzięcza się choć jeden wers, są pomimo. trzeba tylko iść dalej. po inne spojrzenia. po inne chwile. po nowy początek. by nie zatracić w sobie chęci do czegoś, dzięki czemu jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. ”
|
|
 |
|
'jestem już zbyt wysoko, by kurwa znowu być na dnie'
|
|
 |
|
'kilka zdarzeń powiedziało mi po co tu jestem,
być obok, być z tobą całym sercem.'
|
|
 |
|
bądź chwilą najpiekniejszą...
|
|
 |
|
'chcę być dziewczyną, która zmieniła wszystko. dziewczyną, która ma znaczenie. dziewczyną która dała ci historię do opowiadania.
|
|
 |
|
'płacz wieczorami dawał mi wspomnienia. wspomnienia, do których mogłam wrócić jedynie myślami.
|
|
 |
|
'siebie widzę lepiej w twych oczach niż w lustrze'
|
|
 |
|
Każdy dzień spędzony z Nim zapisuje! Kiedy się kłócimy przytulam się do poduszki i ze łzami w oczach czytam te wspomnienia. Dzięki nim uświadamiam sobie, że tak bardzo Go kocham i żadna sprzeczka tego nie może zmienić.[aromatycznie]
|
|
 |
|
budź mnie o szóstej rano w weekend, odkurzając. wołaj mnie co wieczór, kiedy będą zaczynały się Twoje seriale, a nie będziesz chciała oglądać ich sama. wołaj mnie też popołudniu i rano, i kiedy tylko będziesz chciała mnie zobaczyć, lub porozmawiać, lub nie będzie Ci się chciało iść do kuchni po kawę. nie słuchaj mnie, kiedy coś mi nie pasuje, bo wiesz jak wiele muszę się jeszcze nauczyć i jak się mylę. dawaj mi buziaki na dobranoc - jak pięć lat temu, wczoraj, jutro. nie zamykaj drzwi, gdy wychodzisz z mojego pokoju. pierz mi bluzy w za wysokiej temperaturze. bądź, taka jaka jesteś i miej świadomość, że dla mnie nie mogłabyś być lepsza. mamo, kocham Cię, pamiętaj.
|
|
 |
|
gdy słyszę o tym człowieku, ślina zaczyna palić mnie w język, zamieniając się w cholerny jad. nie mówiąc o zrozumieniu, nie potrafię wydusić z siebie choć grama szacunku do niego. nie powinnam - z tysiąca powodów - życzyć Mu złego, lecz na tą chwilę chcę, żeby gnił. żeby zdychał tutaj, cierpiał, błagając o pomoc. chciałabym stać nad Nim, pastwić się najgorszymi słowami za to co teraz robi. nigdy nie znajdę usprawiedliwienia na takie słowa. proszę, niech ktoś mi to przedstawi, jakkolwiek - schematem, na wykresie czy w tabeli... niech ktoś mi powie, jak można życzyć swojej matce jak najszybszej śmierci, prosto w oczy plując jej, że jest ciężarem, bo kurwa nie rozumiem?!
|
|
|
|