 |
|
wymieniając swoje wady, podawał uzależnienia. wszystkie zgony na imprezach wsadził do jednego worka, który, zaczepiony na ramieniu, miał być jego walizką w podróży do piekła. przy jego pokorze, czułam się tylko jak przeklęta wręcz grzesznica, która wcale nie żałowała swoich przewinięć, a na liście słabości wpisywała wyłącznie jego imię. taszcz tu jego osiemdziesiąt i trochę kilo do samego piekła-przerzucam się na fajki.
|
|
 |
|
oczy przemawiające światopoglądem różnym od mojego, ... zawierające cały mój świat.
|
|
 |
|
jednym słowem? pustka. dokładniej? pustka - coś, co usilnie staram się zdefiniować i czego próba za każdym razem wgniata moje serce w mostek. zaprosiłam ją. za dużą ilością czasu wysłałam jej krótkie zaproszenie w delikatnej kopercie, pachnącej jego perfumami, jakby uwydatniając to, czego tak cholernie mi tego wieczoru brakuje.
|
|
 |
|
“słowa są jak narzędzia zbrodni, które czasem ranią.”
|
|
 |
|
“nawet nie wiesz, ile jest w tobie siły. nie wiesz, ile możesz znieść i ile jeszcze dla ciebie przygotowano. nigdy nie spotyka nas większe nieszczęście niż to, które możemy udźwignąć. twoje życie jest na twoją miarę. i nawet gdy coś przygniata cię do ziemi, pamiętaj, że od dna też można się odbić.”
|
|
 |
|
“zgasło wszystko, blady świt odebrał przyszłość.”
|
|
 |
|
“Bóg wie, co kryją te słabe i pijane serca.”
|
|
 |
|
“nie myśl, że będziemy mogli cofnąć się jeśli powiesz mi, że chcesz mocno mnie.”
|
|
 |
|
“raz w życiu rzucić wszystko.”
|
|
 |
|
“w pustym pokoju tkwisz sam, zupełnie sam. znów wszystko poszło nie tak.
|
|
 |
|
“problem w tym że nie mam ciebie, ale kto by tam się przejął..”
|
|
 |
|
'chciałabym mieć tą cholerną pewność że będziesz ze mną na zawsze.'
|
|
|
|