 |
|
“idealni, czyli nie ma ich... chciałem szukac, ale umykali mi.”
|
|
 |
|
“wait, do you see my heart on my sleeve? it's been there for days on end and it's been waiting for you to open up. i'm trying to tell you just how i'd like to hear the words roll out of your mouth finally, say that it's always been me.”
|
|
 |
|
“chcieli być, ale nie są. jutro też nie będą, nigdy, już na pewno... przeminęli, zagubili się, czasem tęsknią, skazani na przeszłość. zapomniani, przez innych zakochanych, których sny spełniły się po prostu za nic.”
|
|
 |
|
“proszę ubierz tę twarz, tę, na której się uśmiechasz, ponieważ Ty łagodzisz moje serce gdy zaczynam płakać.”
|
|
 |
|
“you can count on me like one, two, three, i'll be there. I know when I need it I can count on you like four, three, two.”
|
|
 |
|
“rozpadam się na części, ledwo oddycham ze złamanym sercem, które wciąż bije. w bólu jest uzdrowienie, w Twoim imieniu znajduję znaczenie, więc liczę na ciebie. liczę zaledwie na Ciebie.”
|
|
 |
|
“kto nigdy nie zaznał bólu towarzyszącego nagłej stracie tego, co w naszym życiu najważniejsze? i nie chodzi mi tylko o ludzi, ale także o myśli, plany, marzenia. udaje się nam dzień, tydzień, czasem kilka lat, lecz ostatecznie jesteśmy nieuchronnie skazani na utratę. wprawdzie nasze ciało żyje dalej, ale dusza prędzej czy później otrzymuje śmiertelny cios. zbrodnia doskonała: nie wiemy, kto zamordował nasza radość życia, jaki był motyw morderstwa, ani gdzie są winni.”
|
|
 |
|
'kiedyś wszystkie czarne dni, obrócimy w dobry żart.'
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
 |
|
dziecinada z okazji pierwszego czerwca i wymienianie się kartami z wymawianym numerem co do danego pytania czy zdania. dwójka od Niego i dające cholernie do myślenia: "nie baw się uczuciami innych", bo przecież miał być odpornym, nie czuć.
|
|
 |
|
'jesteś tym chłopakiem, którego będę uwielbiać zawsze i mimo wszystko'
|
|
|
|