 |
|
Są spojrzenia, których nie zapomnę. gesty, których do końca życia nie przestanę analizować. i słowa, które już na zawsze będą w mojej podświadomości. nigdy nie wyzbędę się wspomnień. pomimo tego jak bardzo bym chciała.
|
|
 |
|
jej oddech był coraz płytszy. tętno, coraz słabsze. cierpiała. chciała coś wyszeptać, jednak nie zdołała. a on stał, nie wiedząc co ma robić. tracił ją. uświadamiając sobie, że jest za późno pocałował jej chłodne usta, i szepnął 'przepraszam', roztrzęsionym głosem, ze łzami w oczach.
|
|
 |
|
chodź! - krzyknęła pociągając go za rękaw. - wypijemy, za moją naiwność i Twoją obojętność.
|
|
 |
|
jestem zbyt słaba żeby nie kochać.
|
|
 |
|
popatrzył na mnie z troską. zrobiło mu się mnie żal. pogłaskał mnie po głowie jak małą dziewczynkę, a później pobiegł do swojej dziewczyny.
|
|
 |
|
pokochał mnie. ale tak, tak całą. razem z moimi narzekaniami na życie. razem z moim głupkowatym śmiechem. pomimo mojego obłędu. pokochał.
|
|
 |
|
najgorsze, są chwilę, gdy nawet ta głupia, złudna nadzieja zdradza Cię i odchodzi. zostawiając jak tanią dziwkę, bez perspektyw na przyszłość.
|
|
 |
|
wysłała mu pustą wiadomość. miała nadzieję, że się domyśli i odpisze, 'ja Ciebie też'.
|
|
 |
|
są dni, kiedy płaczę jak nienormalna, rzewnymi łzami, nie mogąc złapać oddechu. są dni, kiedy zwyczajnie sobie nie radzę. wybacz, jestem tylko człowiekiem.
|
|
 |
|
- "Cholernie." Lubię to słowo. A Ty słowo jakie lubisz? - "Kocham."
- A ja Cię cholernie kocham. Widzisz? Uzupełniamy się skarbie;):**
|
|
 |
|
-Chodź, musimy pielęgnować te durne marzenia. -Czy one rosną? -Nie, mała. One się spełniają;**
|
|
 |
|
`Tylko popełniając głupstwa mamy chwilę prawdziwego szczęścia...
|
|
|
|