 |
|
Dla Ciebie iść, tam gdzie nie dotarł nikt,
Dla ciebie znieść, to czego nie da się,
Przy tobie być i za Tobą wszędzie iść,
Być tam gdzie Ty i ocierać wszystkie łzy,
Przed siebie biec, by zdobyć to co tylko chcesz.
Każdego dnia budzić się, widzieć twoją twarz,
Przynosić ci codziennie milion pięknych chwil
Za które ja na koniec świata poszłabym.
|
|
 |
|
On był mój - cały. każdy milimetr Jego ciała i duszy należał do mnie. mogłam z Nim spędzać 25 godzin na dobę, 8 dni w tygodniu, 32 dni w miesiącu, 13 miesięcy.. a byłoby to nadal zbyt mało, by wystarczyło żeby nacieszyć i nasycić się Jego obecnością. sekunda z Nim, w jego objęciach, czując Jego zapach i ciepło była o wiele lepsza niż godzina spędzona z kim innym. świat i ludzie nie byli przy Nim ważni. zrobiłabym dla Niego wszystko. potrzebowałby serca na przeszczep oddałabym Mu swoje, potrzebowałby obecności kogoś kto Go wysłucha - byłabym, potrzebowałby osoby, która Go ogarnie - zrobiłabym to. / r
|
|
 |
|
kto walczy , może przegrać . kto nie walczy , już przegrał .
|
|
 |
|
Nie musiał używać siły, nie musiał mnie uderzyć, ugodzić nożem, postrzelić. Taka śmierć byłaby nawet lepsza, bo słowami zabija mnie powoli, w mękach witam każdy dzień. W mękach, wdycham powietrze. W mękach żyję. /kokaiina
|
|
 |
|
pijana płaczem zasnęła z głową opartą o stertę wspomnień .
|
|
 |
|
To miłość przed którą wielu ostrzegało.
|
|
 |
|
Nie cięłam sie przez rok. Od trzech dni zrobiłam to już dwa razy. Dzisiaj o mało nie skończyłam ze sobą. Gdyby nie to, że moja mama zauwazyła moją pocharataną rękę i zaczela pilnowac mnie na kazdym kroku, nie byłoby mnie na tym świecie. Nie mam siły zyć. Dawno już nie bylo tak źle . W sumie nie pamiętam, żebym kiedykolwiek czuła się tak cholernie źle. Naprawdę nie chcę żyć. Nie umiem. Każdy dzień odkąd Go nie ma jest pusty, bez sensu. Całymi dniami płaczę i proszę Go by wrócił, a On ? Jest oziębły na to wszystko jak bardzo się o Niego staram. Kurwa nigdy tak mocno nikogo nie kochałam.... /kokaiina
|
|
 |
|
Zapomniał podłączyć mnie po respirator kiedy odchodził./kokaiina
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak cholernie trudny jest dla mnie każdy wdech, jak długa jest każda minuta, jak wielki ból czuję w środku, jak cholernie wielką noszę pustkę w sercu odkąd nie jesteś mój. Każdy dzień od tamtej chwili niczego nie jest warty. Nie chcę żyć. Bez Ciebie ? To nie ma sensu./kokaiina
|
|
 |
|
I w jednej chwili obumiera w Tobie wszystko.
|
|
 |
|
Lubię kiedy mnie przytulasz , a potem przez część dnia czuję Twój zapach na sobie .
|
|
|
|